– Zanosiło się na to od dawna, bo Natalia Kaczmarek od kilku sezonów stale robiła postęp. To, co wydarzyło się w Rzymie, może jest szokiem, ale jest też jasne, że wprowadziła swoją konkurencję na zupełnie inny poziom. Nastała nowa epoka – mówi „Rz” profesor Janusz Iskra, trener specjalizujący się w biegach na 400 m.
W tej poprzedniej erze swoje piętno na dziesiątki lat odcisnęła Irena Szewińska, czyli najwybitniejsza polska lekkoatletka, siedmiokrotna medalistka olimpijska. Zmarła w czerwcu 2018 roku, reprezentując przez całą karierę Polonię Warszawa, ostatni medal zdobyła na igrzyskach w Montrealu (1976). Wygrała wtedy bieg na 400 m, uzyskując rezultat 49.28 i bijąc przy tym rekord świata.
Natalia Kaczmarek. 15. wynik w tabeli wszech czasów biegu na 400 m
Dziś najlepszy wynik należy do wielkiej rywalki Szewińskiej Marity Koch. Wciąż wzbudza podejrzenia, bo został ustanowiony w ponurych dla sportu latach 80. XX wieku przez zawodniczkę z NRD, a więc z kraju, gdzie doping w sporcie był codziennością.
Czytaj więcej
Irena Szewińska. Biegała jakby bez wysiłku, zwyciężała z rzadko spotykaną gracją. Zdobyła siedem...
Koch przebiegła 400 m podczas zawodów Pucharu Świata w Canberze w październiku 1985 roku w czasie 47.60. i przez blisko 30 lat żadnej zawodniczce nie udało się do jej osiągnięcia zbliżyć.