Nie ma jeszcze na ten temat oficjalnej informacji, ale o sprawie pisze miejscowy dziennik „Hamburger Morgenpost”. Decyzją władz klubu zaskoczony musi być sam Taylor, który jeszcze kilka dni wcześniej w rozmowie z gazetą podkreślał, że chce pracować z zespołem Towers i dodawał, że oddaje temu zadaniu całe serce. Gazeta pisze też o zaskoczeniu zawodników.
Klub istnieje od 2013 roku i pod wodzą selekcjonera reprezentacji Polski po raz pierwszy awansował do Bundesligi. Wyniki drużyny w ostatnim sezonie nie były jednak zadowalające – Towers wygrali tylko trzy spotkania, ponieśli aż 17 porażek i byli na ostatnim miejscu w tabeli, ale i tak zostaliby w najwyższej klasie rozgrywkowej (po przerwaniu sezonu nie będzie spadków). Bundesliga wznawia sezon 6 czerwca. Do turnieju w Monachium zgłosiło się dziesięć drużyn, ale wśród nich nie ma zespołu Towers. Jak mówił kilka dni temu sam Taylor, dla klubu nie miałoby to „ekonomicznego sensu”.