Magnus Carlsen: Rosjanie? Coraz bardziej wątpię

- Szachy szybkie i błyskawiczne to przyszłość, bo jeśli coraz trudniej strzelić gola, to można zmienić reguły gry - mówi "Rz" najlepszy szachista świata Magnus Carlsen. Norweg opowiada też o Rosjanach przy szachownicy i atutach Jana-Krzysztofa Dudy.

Publikacja: 20.05.2023 18:10

Magnus Carlsen zaczyna grę w turnieju Superbet Rapid&Blitz Poland, który gości warszawskie muzeum PO

Magnus Carlsen zaczyna grę w turnieju Superbet Rapid&Blitz Poland, który gości warszawskie muzeum POLIN

Foto: Rafał Oleksiewicz

Podobał się panu poziom meczu o mistrzostwo świata?

Było wiele rozstrzygniętych gier, więc jako kibic i sympatyk szachów - a w takiej roli oglądałem starcie Jana Niepomiaszczija z Dingiem Lirenem - byłem podekscytowany. Czasami zaskakiwał mnie jednak poziom gry w obronie. Jeśli miałbym coś w tym meczu skrytykować, to właśnie słabą defensywę.

Obaj popełniali sporo błędów, są ludźmi. Może ten mecz był triumfem humanizmu w erze silników szachowych?

Nie poszedłbym tak daleko. Pamiętajmy, że mecz o mistrzostwo świata powinien być starciem, w którym trudno się przedrzeć, bo obaj uczestnicy grają bardzo precyzyjnie w obronie. Tym razem tak nie było. Jeśli mecz piłkarski kończy się wynikiem 4:4, to niemal na pewno był ekscytujący, ale patrząc na rezultat przyznamy też, że obie drużyny w obronie musiały rozczarować.

Czytaj więcej

Ding Liren, mistrz w czasach bezkrólewia

Jak długo przygotowywał się pan do decyzji o rezygnacji z gry o tytuł?

Mentalnie tak naprawdę byłem już „poza” meczem o mistrzostwo świata w 2021 roku, kiedy zaczynaliśmy rywalizację z Niepomniaszczijem. Czułem, że to dla mnie ostatnie takie wyzwanie. Powodów było wiele. Kocham szachy, ale nie lubię zbytnio samego meczu o tytuł. Ostatnio grałem więcej w pokera, ale tylko dla przyjemności. Nie jestem w nim zbyt dobry. Teraz znów skupiam się na szachach.

Szachy to dziś sztuka czy raczej matematyka?

Zawsze patrzyłem na sportowy aspekt gry. Nie skupiałem się na tkwiącej w nich sztuce, skoro moim celem zazwyczaj było odnoszenie zwycięstw. Niezależnie od tego, że nie podchodzę do nich dziś już tak poważnie, jak kiedyś, wciąż najważniejsze jest dla mnie osiąganie wyników, zwyciężanie. Niezmiennie przy szachownicy pozostaję więc sportowcem.

Im dłużej trwa wojna, tym bardziej słuszność obecności Rosjan w turniejach szachowych staje się wątpliwa.

Muzycy, patrząc na nuty, podobno słyszą muzykę. Co pan widzi, patrząc na szachownicę?

To zależy od nastawienia. Kiedy gram poważne partie, to zazwyczaj jest dla mnie po prostu narzędziem służącym do osiągania celów.

Rapid i blitz, czyli szybsze odmiany królewskiej gry, to dziś broń przeciwko silnikom szachowym?

Myślę, że tak. Jeśli coraz trudniej jest strzelić gola, to można spróbować zmienić reguły gry, aby było łatwiej. Szachy szybkie (rapid) i błyskawiczne (blitz) są przyszłością. Te klasyczne na pewno nie znikną, ale rola przygotowania komputerowego jest w nich po prostu zbyt duża.

Co sądzi pan o udziale Rosjan w zawodach szachowych, kiedy trwa wojna w Ukrainie?

Nie podejmuję w tej sprawie decyzji, to skomplikowana kwestia. Uważam jednak, że im dłużej trwa wojna, tym bardziej słuszność obecności Rosjan w turniejach szachowych staje się wątpliwa.

Duda to ambitny szachista, który w rapidzie oraz blitzie należy do najlepszych na świecie

Magnus Carlsen

Jakie ma pan oczekiwania wobec turnieju?

Pierwszy raz przyjechałem do Warszawy, kiedy pogoda jest dobra. Mam nadzieję, że będę miał okazję nacieszyć się zarówno miastem, jak i turniejem. Nie wiem, czego się po tych zawodach spodziewać. Ostatnio nie zajmowałem się zbytnio szachami. Trudno powiedzieć, na jakim jestem poziomie.

Jak ocenia pan Jana-Krzysztofa Dudę, który wygrał Superbet Rapid&Blitz Poland przed rokiem?

Mecze z nim są zawsze interesujące. To ambitny szachista, nasze spotkanie są pełne walki. Jest jednym z tych, którzy lubią rozstrzygać partie, remisuje rzadziej niż inni. Duda w rapidzie i blitzie należy do najlepszych na świecie. Na pewno to potwierdzi.

Podobał się panu poziom meczu o mistrzostwo świata?

Było wiele rozstrzygniętych gier, więc jako kibic i sympatyk szachów - a w takiej roli oglądałem starcie Jana Niepomiaszczija z Dingiem Lirenem - byłem podekscytowany. Czasami zaskakiwał mnie jednak poziom gry w obronie. Jeśli miałbym coś w tym meczu skrytykować, to właśnie słabą defensywę.

Pozostało 90% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Sport
Magnus Carlsen zagra z Polakami. Wielki turniej w Warszawie
Inne sporty
Ding Liren, mistrz w czasach bezkrólewia
Inne sporty
Dwaj kowboje walczą o mistrzostwo świata
Inne sporty
Alicja Tchórz podejrzana o doping. Zawodniczka wydała oświadczenie. "Wrócę silniejsza"
Materiał Promocyjny
Technologia na etacie
Kolarstwo
Kości zostały rzucone. Tadej Pogacar podbił Włochy. A teraz Francja
Materiał Promocyjny
Problem sukcesji w polskich firmach będzie narastał