W tym roku od 26 do 28 stycznia będzie tak samo. Wszystkie bilety sprzedano już dawno. Dziesiątki tysięcy osób staną na trybunach, wiele obok stadionu u zbiegu ulic Bronisława Czecha i Józefa Piłsudskiego, miliony siądą przed telewizorami. Kibicowanie skokom już dawno stało się powszechną narodową rozrywką, wzmocnioną poczuciem dumy z osiągnięć Adama Małysza, potem Kamila Stocha z kolegami.
Mamy sportową specjalność wyjątkowo dobrze dopasowaną do duchowych potrzeb wielu Polaków. Zawody pucharowe w Zakopanem stały się demonstracją masowego przywiązania do skoków. Dziś trudno wyobrazić sobie inne miejsce i czas na to wydarzenie, niż Wielka Krokiew i weekend w drugiej połowie stycznia.