Czy ten sezon będzie lepszy od poprzedniego, kiedy zajęła pani 33. miejsce w Pucharze Świata?
Zupełnie inaczej wyglądały przygotowania, bez kontuzji i chorób. Przepracowałam lato na sto procent. Startowałam we wszystkich możliwych zawodach i osiągałam fajne wyniki. Zdobyłam złoto mistrzostw świata na nartorolkach. Byłam też na komercyjnej imprezie u Martina Fourcade'a. To zawody elity i, szczerze mówiąc, co roku się dziwię, że zapraszają akurat mnie! To wielkie wyróżnienie oraz powód do dumy. Mówimy o imprezie, która nie istniałyby bez tłumów kibiców, właśnie dla nich są organizowane. Atmosfera jest świetna, robi wrażenie. Czasem sobie żartuję, że jeśli kiedyś wygram w totolotka, to sama zrobię takie w Chorzowie.