Na konferencji prasowej Marit Bjoergen poinformowała dziennikarzy, że w grudniu zostanie mamą. Ojcem dziecka jest partner biegaczki Fred Borre Lundberg.
- To dziwne uczucie i trudno mi to zrozumieć. Mogę się zastanawiać jak to będzie, ale wiele kobiet przede mną rodziło dzieci, więc myślę, że będzie dobrze. Otrzymuję ogromne wsparcie w domu - powiedziała Norweżka.
Bjoergen zaznaczyła na antenie telewizji NRK, że w dalszym ciągu będzie trenować chociaż w ograniczony sposób i tak długo, jak to będzie możliwe.
- Mam taki cel i nadzieję, że powrócę do zawodowego uprawiania sportu w 2017 roku. Pomimo wielkiej radości z macierzyństwa posiadam ogromną motywację, która teraz jest nawet nieco silniejsza - podkreśliła.
Dodała, że nagle zmienił się jej świat prywatny. - Teraz już nie będę mogła myśleć tylko o sobie. Macierzyństwo to obowiązki, jednak wiele sportsmenek powracało i odnosiło sukcesy - dodała.
Wyjaśniła też w rozmowie z kanałem telewizyjnym TV2, że ciąża była planowana już od jakiegoś czasu i najlepszy moment na nią jest w sezonie, w którym nie ma większych i znaczących imprez.
35-letnia zawodniczka liczy, że wróci na narciarskie trasy w 2017 roku. Norweżka już wcześniej zapowiedziała, że zamierza wystartować w Igrzyskach Olimpijskich w Pyeongchang w 2018.