Reklama

Tomasz Adamek kontra Jarrell Miller: Góralskie serce

Tomasz Adamek wraca do Chicago. Jego walka z niepokonanym Amerykaninem Jarrellem Millerem to nie tylko okazja do wspomnień.
Tomasz Adamek ma 41 lat i coraz bliżej do końca kariery; Jarrell Miller ma 30 lat i widoki na walkę

Tomasz Adamek ma 41 lat i coraz bliżej do końca kariery; Jarrell Miller ma 30 lat i widoki na walkę o mistrzostwo świata

Foto: PAP/Wojciech KUBIK

Propozycję walki z Jarrellem Millerem jako pierwszy otrzymał Artur Szpilka, ale odmówił. Jego promotor Andrzej Wasilewski zdawał sobie sprawę, że ryzyko byłoby zbyt duże. Mierzący 192 cm i ważący ponad 130 kg Amerykanin z Brooklynu uważany jest za jednego z tych, którzy mogą wkrótce przeciwstawić się obecnym mistrzom wagi ciężkiej. Wysokie miejsca w rankingach najpoważniejszych organizacji boksu zawodowego jedynie potwierdzają renomę Millera, byłego kickboksera.

Adamek decyzję o starciu z Millerem podjął szybko. – Rozmowa była krótka, powiedziałem Tomkowi, że jest taka propozycja, a on w swoim stylu odpowiedział natychmiast: „Bierzemy!". Więc wzięliśmy ze świadomością, jakie ta decyzja niesie zagrożenia, ale też jakie daje szanse – mówi „Rz" promotor Adamka Mateusz Borek. Tym samym „Góral" wróci do Chicago – po pierwszy pas mistrza świata organizacji WBC w wadze półciężkiej sięgnął właśnie w Wietrznym Mieście. Było to w maju 2005 roku. Walcząc ze złamanym nosem, pokonał po dramatycznej walce twardego Australijczyka Paula Briggsa. 17 miesięcy później wygrał tam rewanż.

O jego starciu z Andrzejem Gołotą w 2009 roku mówiła cała Polska, dwa lata później, gdy mierzył się z Witalijem Kliczką na Stadionie Miejskim we Wrocławiu, a stawką był pas WBC w najcięższej kategorii, był już na ustach całego świata. Ale Kliczko był zbyt silny, zbyt dobry, Adamek przegrał przed czasem. Ale za zarobione wtedy pieniądze kupił w stanie New Jersey kilka domów, które dziś wynajmuje.

Polak doskonale wie, że w walce w Chicago nie będzie faworytem. Adamek ma za sobą 58 walk (53 wygrał) i świadomość, że to już finisz. A potężny Jarrell „Big Baby" Miller z pewnością nie potraktuje go ulgowo. Gus Curren, trener Adamka, twierdzi, że zwycięstwo jest możliwe. „Góral" ma za sobą przygotowania w Vero Beach na Florydzie, gdzie do walk z Riddickiem Bowe szlifował formę Gołota.

Nie tylko Curren jest optymistą. Doktor Jakub Chycki, który dba o stan mięśni i wydolność naszego byłego mistrza dwóch kategorii wagowych, obiecuje, że 41-letni Adamek będzie równie szybki i wytrzymały w ostatniej rundzie jak w pierwszej. Z kolei sam pięściarz mówi o góralskim sercu, które pomoże mu pokonać Millera i być może pozwoli raz jeszcze powalczyć o tytuł.

Reklama
Reklama

A przecież miał już kończyć karierę. Cztery lata temu najpierw przegrał z Ukraińcem Wiaczesławem Głazkowem, a kilka miesięcy później ze Szpilką. W kwietniu 2016 roku znokautował go Erik Molina. Wrócił, zmienił trenera i ma za sobą trzy zwycięstwa z rzędu – z Solomonem Haumono, Fredem Kassim i Joeyem Abellem, którego w kwietniu na Polsat Boxing Night znokautował w Częstochowie.

Czy jest w stanie zrobić to samo z Millerem? Dwanaście lat młodszy Amerykanin jest większy, znacznie cięższy, silniejszy, ma większy zasięg rąk i z pewnością nie jest tak kruchy jak Abell, którego Adamek złamał ciosami na korpus.

Miller nie ma wprawdzie pojedynczego nokautującego ciosu, ale z 21 wygranych walk 18 rozstrzygnął przed czasem. Byłego rywala Adamka Freda Kassi zgasił w trzeciej rundzie, w ubiegłym roku do końcowego gongu nie dotrwali też Mariusz Wach (doznał kontuzji) oraz Gerald Washington. „Big Baby" wie, że jeśli pokona Polaka, to 15 grudnia walczyć będzie o regularny pas WBA (prawdziwym mistrzem jest Joshua) z 45-letnim Fresem Oquendo.

Miller jest nietypowym pięściarzem. Zaczynał od kick-boxingu w wieku 15 lat, bił się w K1 oraz w MMA i był w tym naprawdę dobry. Trenował też boks i w 2007 roku dotarł do finału nowojorskiego turnieju Golden Gloves. Od lat przyjaźni się z Adamem Kownackim, który podobnie jak on dorastał na Brooklynie.

Kownacki twierdzi, że Jarrella traktuje jak brata, a Adamka jak wujka, mówi więc: – Niech wygra lepszy. Zna siłę pięści obu, sparingi z Millerem to dla niego codzienność, a z Adamkiem, którego oglądał i podziwiał, gdy ten wygrywał w pobliskim Newark, sparował rok temu, gdy Góral przygotowywał się do walki z Haumono, a sam Kownacki do starcia ze Szpilką.

Do Chicago oczywiście leci, taką walkę trzeba obejrzeć, choć nie będzie to główne wydarzenie gali organizowanej przed Eddiego Hearna (promotora Anthony'ego Joshui) i pokazywanej na platformie internetowej DAZN. Będzie nim starcie niepokonanych, Artura Bietierbijewa, mistrza IBF w wadze półciężkiej, z Callumem Johnsonem z Bostonu. Gdyby Rosjanin przegrał, byłaby to duża niespodzianka. Ale porażka Millera z Adamkiem byłaby prawdziwą sensacją i odbiłaby się głośnym echem. ©?

Reklama
Reklama

Walkę Tomasza Adamka z Jarrellem Millerem pokaże Polsat Sport (początek gali z Chicago od 1.00 w nocy z soboty na niedzielę)

Boks
Nie żyje Marian Kasprzyk. O mistrzostwo olimpijskie walczył ze złamanym kciukiem
Materiał Promocyjny
Jak zostać franczyzobiorcą McDonald’s?
Materiał Promocyjny
OTOMOTO rewolucjonizuje dodawanie ogłoszeń
Boks
Ołeksandr Usyk wciąż niepokonany, prezydent Zełenski mu dziękuje. Kiedy kolejna walka?
Boks
Janusz Pindera: Biwoł - Bietierbijew. Czas na trylogię, też w Rijadzie
Boks
Siedem walk o mistrzostwo świata. Gala, jakiej nie było
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama