Dla Igi był to pierwszy mecz od czasu porażki z Ukrainką Martą Kostiuk w czwartej rundzie Roland Garros.

Z Niemiec ma świetne wspomnienia, więc wydawało się, że będzie to dla niej przyjemna rozgrzewka przed obroną tytułu w Wimbledonie. Przed rokiem była w Bad Homburg w finale. Przegrała dopiero z Amerykanką Jessicą Pegulą, a później została królową Londynu.

Iga Świątek – Emma Navarro. Bolesna porażka przed Wimbledonem

Teraz przyjechała do Niemiec jako jedna z kandydatek do zwycięstwa. Była rozstawiona z nr 1, bo ze względów zdrowotnych wycofała się Kazaszka Jelena Rybakina.

W meczu z Navarro (24. WTA) była faworytką, wygrała dwa z trzech wcześniejszych pojedynków z Amerykanką. Ale miała problemy z odpowiednim wejściem w to spotkanie. Polka przegrała trzy pierwsze gemy i choć później zdołała odrobić straty i nawiązać kontakt z Navarro, popełniała zbyt dużo błędów. W całym secie została trzykrotnie przełamana, przegrała 5:7.

W drugiej partii, przy stanie 2:2, wreszcie po raz pierwszy wyszła na prowadzenie i mógł to być kluczowy moment spotkania. Iga złapała rytm, przestała popełniać niewymuszone błędy i poprawiła serwis. Zwyciężyła 6:2.

Wydawało się, że Iga wrzuci wyższy bieg i będzie zmierzać po wygraną, ale w trzecim secie znów musiała gonić wynik. Tym razem już nie odrobiła strat, przegrała 3:6 i dołączyła do kilku innych tenisistek z czołówki, które szybko odpadły w Bad Homburg, m.in. Rosjanek Mirry Andriejewej i Anny Kalinskiej, z którymi w Roland Garros mierzyła się Maja Chwalińska. Pierwsza przegrała z rodaczką Jekateriną Aleksandrową, druga uległa Rumunce Elenie-Gabrieli Ruse. 

Maja Chwalińska trenuje już przed Wimbledonem

Iga ma o czym myśleć przed Wimbledonem. W Londynie jest już Maja Chwalińska, która dzięki sukcesowi w Roland Garros dostała od organizatorów dziką kartę i będzie rozstawiona z nr 20. Polka przygotowuje się na tamtejszych kortach do pierwszego w tym sezonie startu na trawie.

Czytaj więcej

„Całe życie o to walczyła”. Menedżer Mai Chwalińskiej po sukcesie w Roland Garros

W Wimbledonie zobaczymy co najmniej sześcioro polskich tenisistów. Oprócz Igi i Mai także: Magdę Linette, Magdalenę Fręch, Huberta Hurkacza i Kamila Majchrzaka.