Blisko dwa miesiące, a dokładnie 58 dni kazała Świątek czekać na swój kolejny mecz. Polka na kort wyjdzie ponownie 3 listopada, w nowym dla siebie miejscu, choć jednocześnie w rozgrywkach, które bardzo dobrze zna.
Brązowa medalistka igrzysk w Paryżu, a obecnie druga zawodniczka światowego rankingu, w niedzielę o 13.30 zmierzy się w pierwszej kolejce fazy grupowej WTA Finals ze zwyciężczynią Wimbledonu, Czeszką Barborą Krejcikovą. Rywalkami Polki w kolejnych meczach będą Amerykanki Coco Gauff i Jessica Pegula, ale szczegółowego planu następnych dni turnieju organizatorzy na razie nie przekazali.