Na razie hiszpański tenisista, zwycięzca 22 turniejów wielkoszlemowych, wygląda na zadowolonego. Przeszkadza mu tylko deszczowa pogoda w Szwecji. Ale zdrowotnie i sportowo wszystko jest w jak najlepszym porządku.
W poniedziałek zagrał w deblu. Za partnera wziął Norwega Caspera Ruuda. – Nie jestem przyzwyczajony do gry w debla, ale jeśli dzwoni do ciebie z taką propozycją Rafa, to łatwiej jest powiedzieć tak – opowiadał o niezwykłej ofercie Ruud. Poszło im nieźle. W pierwszej rundzie pokonali 6:1, 6:4 rozstawionych z „dwójką” Argentyńczyka Guido Andreozziego i Meksykanina Miguela Angela Reyesa-Varelę.
Rafael Nadal – Leo Borg. Mecz z synem legendy
Nadal zagrał już także w singlu. Pojedynek miał symboliczne znaczenie. Hiszpan zmierzył się z zawodnikiem, którego nazwisko wiele mówi. 21-letni Leo Borg jest synem Bjoerna, tenisowej legendy, zwycięzcy 11 turniejów wielkoszlemowych (pięć razy Roland Garros i sześć razy Wimbledon).
Czytaj więcej
Hubert Hurkacz zagra w sobotę w Rzymie po raz pierwszy w karierze i niewykluczone, że ostatni, z Rafaelem Nadalem. 37-letni Hiszpan żegna się zawod...
Relacje między wybitnymi zawodnikami są silne. Bjoern Borg jest kapitanem europejskiej drużyny w rozgrywkach Laver Cup. Będzie prowadził Nadala, niektórzy twierdzą, że to może być pożegnanie tenisisty z Majorki, we wrześniu. – Napisałem do Bjoerna po losowaniu, że potrzebuję więcej wiary w siebie przed Laver Cup i żeby specjalnie nie udzielał dobrych rad synowi – mówił Hiszpan przed turniejem.
Obyło się bez zadrażnień. Nadal pokonał młodszego z Borgów, który w karierze wygrał do tej pory jeden mecz w turnieju głównym ATP i zajmuje miejsce w piątej setce rankingu, szybko i gładko. Spotkanie zakończyło się wynikiem 6:2, 6:4 po godzinie i 25 minutach.
Generalny sprawdzian Rafaela Nadala przed igrzyskami
W drugiej rundzie może być trudniej. Rywalem będzie Cameron Noorie, rozstawiony w Bastad z "piątką”. Ostatni raz zagrali w ubiegłym roku w United Cup. Leworęczny Brytyjczyk wygrał w trzech setach.
Ale dla Nadala celem nie jest zwycięstwo w Szwecji, choć gospodarze przyjęli go podobno po królewsku, a miasteczko zmieniło zupełnie swój spokojny rytm życia pod wpływem obecności tak szacownego gościa. Hiszpan przygotowuje się do turnieju olimpijskiego. Po tym co przeszedł w ostatnich sezonach chucha i dmucha na zdrowie. Zrezygnował z występów na trawie. Trenował u siebie na Majorce i tydzień spędził w Grecji z Argentyńczykiem Tomasem Martinem Etcheverrym.
Igrzyska odbędą się na kortach Rolanda Garrosa, na których Nadal odniósł 14 zwycięstw w turniejach wielkoszlemowych. W tym roku miał pecha, że trafił w pierwszej rundzie od razu na Alexandra Zvereva, późniejszego finalistę. Przegrał w trzech setach. Może przy słabszym rywalu zaszedłby dalej? W Paryżu zgłosił się do singla i debla w parze z Carlosem Alcarazem. W obu konkurencjach jego występy z pewnością przyciągną tłumy.
- Przez miesiąc ciężko trenowałem. Cieszę się, że jestem tutaj w Bastad, nie mogę się doczekać igrzysk na Roland Garros. Turniej w Paryżu jest dla mnie wyjątkową motywacją – powiedział Nadal.