Iga Świątek wygrywa tenisowe El Clasico. Wielki triumf Polki w Madrycie

Iga Świątek lepsza niż Aryna Sabalenka. Po trzech godzinach i 11 minutach wspaniałego finału WTA 1000 Mutua Madrid Open 22-letnia Polka wygrała 7:5, 4:6, 7:6 (9). To jej 20. turniejowe zwycięstwo w zawodowej karierze.

Publikacja: 04.05.2024 22:35

Iga Świątek

Iga Świątek

Foto: Pierre-Philippe MARCOU / AFP

Dawno żadne spotkanie polskiej tenisistki nie trzymało tak długo w napięciu. W trzecim secie Świątek przegrywała 1:3, w jego końcówce broniła dwa meczbole, w tie-breaku – jednego. Można potraktować ten pojedynek nie tylko jako mecz sezonu, ale też jeden z najważniejszych liderki rankingu w karierze.

Do tej pory turniej w Madrycie dla polskiej tenisistki był brakującym ogniwem, jedynym z tych najbardziej znaczących rozgrywanych na nawierzchni ziemnej, którego nie wygrała. Od pierwszych dni w Caja Magica widać było, jak 22-letniej zawodniczce z Raszyna zależało, by uzupełnić półkę z pucharami o madryckie trofeum.

Aby postawić kropkę nad i, musiała jednak pokonać wiceliderkę rankingu, rywalkę której uległa tu w finale przed rokiem. W tej edycji Sabalenka w półfinale w znakomitym stylu, po najlepszym spotkaniu sezonu w WTA, pokonała Jelenę Rybakinę. Białorusinka odzyskała, utraconą po wygranym Australian Open, formę.

Można byłoby długo chwalić jedną i drugą finalistkę, w każdym razie ostatni mecz tegorocznego kobiecego Mutua Madrid Open był niczym współczesne tenisowe El Clasico. I to Iga Świątek, jak przystało na fankę „Królewskich”, zagrała jak ostatnio Real Madryt z Barceloną i odniosła 20. turniejowe zwycięstwo w karierze.  

Iga Świątek – Aryna Sabalenka. Kosztowne błędy Białorusinki w końcówce pierwszego seta

Pierwszy set trwał nieco ponad godzinę. Dystans między obiema zawodniczkami był nieznaczny. Na początku solidarnie przegrały swój serwis, ale potem bardzo się pilnowały. Nieustannie czuć było, że jest to spotkanie zawodniczek, które są świadome możliwości rywalki i że każdy najmniejszy błąd, chwila nieuwagi, może drogo kosztować.

Czytaj więcej

Iga Świątek ambasadorką Lancôme

Ten moment dekoncentracji przy własnym podaniu miała w końcówce seta Sabalenka. Trzeba przy tym docenić Świątek i jej świetny return. Polka wygrała gema przy podaniu Białorusinki na 6:5. Potem koncertowo zakończyła seta, serwując m.in. asa.

W drugim secie Aryna Sabalenka od razu na prowadzeniu

Nie można było jednak być pewnym, co się dalej wydarzy. Sabalenka grała na poziomie z końcówki świetnego meczu z Jeleną Rybakiną – agresywnie, z mocnym i skutecznym serwisem, wyraźnie zmobilizowana.

Białorusinka lepiej zaczęła drugi set, od prowadzenia 2:0. Potem straciła swój serwis, by znów uzyskać dwa gemy przewagi. Dzięki niewiarygodnej wręcz grze w defensywie i jeszcze lepszym kontratakom Świątek nie pozwoliła przeciwniczce odskoczyć. Było 2:3 i 3:3. Ponownie nastąpił długi okres wyczekiwania, na to, która z zawodniczek się potknie.

W kłopoty w samej końcówce popadła tym razem liderka rankingu. Ofensywna gra Sabalenki zaczęła przynosić owoce. Pokonała Polkę w jej gemie serwisowym, na wagę zwycięstwa w secie 6:4.

Dramatyczny scenariusz trzeciego seta. Iga Świątek broni trzy piłki meczowe

Tak jak w ubiegłym roku, dwie najlepsze tenisistki na świecie zagrały w Madrycie trzeci set, ale z inaczej rozpisanym, bardziej dramatycznym scenariuszem i z happy endem dla Świątek.

Polka przegrywała 1:3, potem w najdłuższym gemie meczu, ostatnim w rozstrzygającej partii, broniła dwa meczbole. W tie-breaku pierwsza była bliżej zwycięstwa (6:5), ale potem sytuacja się odwróciła. Przegrywała 6:7. od tego momentu wygrała trzy punkty i set, mecz oraz finał.

Po ostatniej piłce Świątek położyła się na ziemi, umorusała przy tym swój piękny biały strój, ale w tej chwili to nie było ważne. Cieszyła się jak dziecko ze zwycięstwa, na które tak ciężko zapracowała.

Tenisowy maraton Igi Świątek. Gdzie teraz zagra liderka rankingu?

Świątek i Sabalenka z Madrytu przenoszą się do Rzymu, gdzie czeka ich kolejny turniej rangi WTA 1000. Losowanie Internaionali BNL d’Italia odbędzie się w poniedziałek. Liderka rankingu swój pierwszy mecz - w drugiej rundzie, bo w pierwszej jako rozstawiona ma wolny los - najwcześniej rozegra w czwartek.

Na Foro Italico Iga zwyciężała w 2021 i 2022 roku. W ostatniej edycji skreczowała w spotkaniu z Jeleną Rybakiną. W stolicy Italii grać lubi, ale trzeba pamiętać, że teraz uczestniczy w tenisowym maratonie. Finał w Madrycie to był jej 11 mecz od 12 kwietnia.  A po Rzymie przystąpi do obrony tytułu na Roland Garros. To bardzo wymagający fizycznie i mentalnie czas dla polskiej tenisistki. Tym bardziej trzeba docenić zwycięstwo w Madrycie.

20. turniejowych zwycięstw Igi Świątek

2020

1.       Roland Garros (Wielki Szlem) - Sofia Kenin (USA)

2021

2. Adelajda (WTA 500) - Belinda Bencic (Szwajcaria)

3. Rzym (WTA 1000) - Karolina Pliskova (Czechy)

2022

4. Doha (WTA 1000) - Anett Kontaveit (Estonia)

5. Indian Wells (WTA 1000) - Maria Sakkari (Grecja)

6. Miami (WTA 1000) - Naomi Osaka (Japonia)

7. Stuttgart (WTA 500) - Aryna Sabalenka

8. Rzym (WTA 1000) - Ons Jabeur (Tunezja)

9. Roland Garros (Wieki Szlem) - Coco Gauff (USA)

10. US Open (Wielki Szlem) - Ons Jabeur (Tunezja)

11. San Diego (WTA 500) - Donna Vekić (Chorwacja)

2023

12. Doha (WTA 500) - Jessica Pegula (USA)

13. Stuttgart (WTA 500) - Aryna Sabalenka

14. Roland Garros (Wielki Szlem) - Karolina Muchova (Czechy)

15. Warszawa (WTA 500) - Laura Siegemund (Niemcy)

16. Pekin (WTA 1000) - Ludmiła Samsonowa

17. Cancun (WTA Finals) – Jessica Pegula (USA)

2024

18. Doha (WTA 1000) - Jelena Rybakina (Kazachstan)

19. Indian Wells (WTA 1000) - Maria Sakkari (Grecja)

20. Madryt (WTA 1000) – Aryna Sabalenka

Dawno żadne spotkanie polskiej tenisistki nie trzymało tak długo w napięciu. W trzecim secie Świątek przegrywała 1:3, w jego końcówce broniła dwa meczbole, w tie-breaku – jednego. Można potraktować ten pojedynek nie tylko jako mecz sezonu, ale też jeden z najważniejszych liderki rankingu w karierze.

Do tej pory turniej w Madrycie dla polskiej tenisistki był brakującym ogniwem, jedynym z tych najbardziej znaczących rozgrywanych na nawierzchni ziemnej, którego nie wygrała. Od pierwszych dni w Caja Magica widać było, jak 22-letniej zawodniczce z Raszyna zależało, by uzupełnić półkę z pucharami o madryckie trofeum.

Pozostało 88% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Tenis
Magda Linette w ćwierćfinale. Magdalena Fręch zakończyła mecz z kontuzją
Tenis
Kariera w cieniu oszustw. Wielka ucieczka Camili Giorgi
Tenis
Serena Williams wróci do gry? Legendarna tenisistka dała kibicom nadzieję
Tenis
Alexander Zverev wygrywa, ale sprawa przemocy wciąż się za nim ciągnie
Tenis
Echa zwycięstwa Igi Świątek w Rzymie. „Czerwony dywan do Roland Garros”