Korespondencja z Paryża

„Peace... end gun violence” napisała na szybce kamery po półfinałowym zwycięstwie nad Włoszką Martiną Trevisan a podczas konferencji prasowej powiedziała na ten temat więcej. „Od młodości ojciec przekonywał mnie, że mogę zmienić świat przy pomocy rakiety i nie chodziło mu tylko o grę w tenisa, lecz o to, że jeśli osiągnę sukces, będę mogła mówić także o innych sprawach, właśnie takich jak kontrola dostępu do broni. Po awansie do finału ojciec powiedział, że jest ze mnie dumny i szczęśliwy z powodu tego co napisałam na szybce kamery”. Młoda tenisistka dodała też, że ograniczenie dostępu do broni to niej także osobista sprawa, bowiem w roku 2018 jej przyjaciele uratowali się ze strzelaniny w szkole w Parkland na Florydzie.

Czytaj więcej

Roland Garros: Czekamy na wielką radość

Coco Gauff stała się globalnie rozpoznawalna tenisistką po tym jak trzy lata temu w wimbledońskim debiucie pokonała Venus Williams. W finale Wielkiego Szlema nie było tak młodej zawodniczki od roku 2004, gdy Wimbledon wygrała 17 - letnia Maria Szarapowa.

O Idze Świątek Cori Gauff powiedziała: „Ona wspaniale zmienia kierunki zagrań, ma umiejętność agresywnego kończenia wymian. Gdy grałyśmy w Miami przegrałam, bo popełniłam zbyt wiele błędów w ważnych momentach. Teraz muszę tego uniknąć”.

Ona wspaniale zmienia kierunki zagrań, ma umiejętność agresywnego kończenia wymian

Coco Gauff o Idze Świątek

Cori Gauff grająca w parze z Jessicą Pegulą są także w finale kobiecego debla. W singlu i deblu rok temu triumfowała Czeszka Barbora Krejcikova i lepiej, by tak historia się nie powtórzyła. I nie powinnna się powtórzyć: Iga Świątek jest zdecydowaną faworytką singlowego finału, wygrała 34 mecze z rzędu, czyli tyle samo co Serena Williams w roku 2013. Jeśli wygra turniej Roland Garros wyrówna osiągnięcie Venus Williams z roku 2000. W XXI wieku nikt nie miał dłuższej serii zwycięstw.