W sobotę wręczała w Pekinie nagrodę w turnieju juniorów Fila Kids Junior Tennis Challenger Finals.
Dla kierownictwa WTA to jednak za mało, by uznać, że tenisistka ma swobodę mówienia i poruszania się.
„To oczywiście pozytywny sygnał, że mogliśmy ją zobaczyć, ale wciąż nie wiadomo, czy ona może swobodnie podejmować decyzje bez nacisków z zewnątrz” - powiedział szef WTA Steve Simon.
Czytaj więcej
Nie tylko świat tenisa martwi się losem Chinki Shuai Peng, która zniknęła po oskarżeniu byłego wicepremiera Chin o gwałt. W niedzielę zareagowały w...
W komunikacie prasowym WTA stwierdza, że relacje tej organizacji z Chinami znalazły się w kluczowym momencie.
WTA zapowiada, że dopóki sprawa Shuai Peng nie zostanie do końca wyjaśniona, kobiecy tenis nie wróci do Chin, a to oznaczałoby dla tej organizacji ogromne straty, bowiem cykl turniejów w Chinach (łącznie z Masters w Shenzen) był największą finansową i sportową atrakcją jesieni.