Rozstawiony z numerem "3" 38-letni Federer, który wygrał siedem ostatnich pojedynkę z Dymitrowem tym razem przegrał z bułgarskim tenisistą w pięciu setach.

Szwajcar, po meczu mówił, że zmagał się z urazem pleców w drugiej fazie pojedynku i przyznał, że czuł ból, ale "był w stanie grać".

Dymitrow powalczy o finał z rozstawionym z numerem pięć Rosjaninem Daniiłem Miedwiediewem.

- Jest jasne, że w końcówce nie grał swojego najlepszego tenisa. Wykorzystałem każdą okazję jaką miałem - powiedział Bułgar, który w rankingu ATP zajmuje obecnie 78. miejsce.

Ani Dymitrow, ani Miedwiediew nigdy nie grali jeszcze w finale wielkoszlemowego turnieju.

Rok temu Federer również odpadła z US Open po porażce z tenisistą spoza czołowej 50. rankingu ATP. Wcześniej w czasie tego wielkoszlemowego turnieju nigdy mu się to nie zdarzało.

Federer to 20-krotny zwycięzca wielkoszlemowych turniejów.

- Jestem przybity. Jestem rozczarowany, ponieważ miałem poczucie, że gram dobrze - powiedział po spotkaniu Federer. - Straciłem szansę. Gdybym przeszedł dalej, miałbym dwa dni na odpoczynek - dodał.

Po odpadnięciu Federera faworytem do wygrania US Open jest Rafael Nadal.