Reklama

W nowym składzie drużyna też się rozumie

Robert Maaskant, holenderski trener Wisły Kraków

Rz: Wyglądało, jakby był pan bardziej zaangażowany w mecz  z Widzewem niż piłkarze Wisły.

Robert Maaskant:

Tempo było za wolne, ale nie mam pretensji do zawodników. Spodziewałem się trudnego meczu. Tym bardziej że ustawiłem drużynę bez Pareiki, Jaliensa, Sobolewskiego czy Małeckiego, którzy są bardzo ważni. Przed spotkaniem być może zgodziłbym się na remis, bo po powrocie z Bułgarii  musiałem dać niektórym piłkarzom trochę odpocząć, ale po ostatnim gwizdku byłem zły, bo stać nas było na zwycięstwo. Widzew był groźny tylko po rzutach wolnych czy rożnych, do których za często dopuszczaliśmy.

Miał pan olbrzymie pretensje do sędziego. O co chodziło?

W pierwszej połowie często nie zgadzałem się z arbitrem. Faule, jakich dopuszczali się na nas rywale, nie miały nic wspólnego z futbolem. Na początku ostrymi zagraniami próbowano wybić z głowy grę Maorowi Meliksonowi, później, walcząc o górne piłki, przeciwnicy wskakiwali na plecy Gordanowi Bunozie.

Reklama
Reklama

Traktował pan ten mecz trochę jak sprawdzian przed środowym rewanżem z Liteksem?

Mam zaufanie do tych piłkarzy, którzy grali. Oczywiście, niektórych oszczędzałem, zdjąłem z boiska Meliksona czy Genkowa, chociaż mogli grać dalej, ale przy okazji zobaczyłem, że drużyna bez sześciu ważnych piłkarzy wcale się nie rozsypała.

Jak ze zdrowiem kontuzjowanych? Zagrają z Liteksem?

Wszyscy ćwiczyli w niedzielę rano, więc nie powinno być problemów.

Nie wiadomo tylko, co z Czarkiem Wilkiem, który podczas meczu z Widzewem został bardzo mocno kopnięty w kolano. Cieszę się, że chociaż wymieniliśmy część składu, drużyna nadal świetnie się rozumie. Po to mamy Stana Valckxa, żeby ciągle przychodzili do nas wartościowi piłkarze.

 

Reklama
Reklama
Sport
Andrzej Chyra dla „Rzeczpospolitej” po premierze spektaklu o Wilimowskim: Chcemy poznawać takie historie
Materiał Promocyjny
Jak zostać franczyzobiorcą McDonald’s?
Materiał Promocyjny
OTOMOTO rewolucjonizuje dodawanie ogłoszeń
Sport
Powstaje film o Adamie Małyszu. Kto zagra wybitnego skoczka?
Sport
Ostatni rozdział mistrzyni olimpijskiej. Aleksandra Mirosław ogłosiła to w dniu urodzin
Sport
Prezydent na ślubowaniu olimpijczyków: Nikt by nie uwierzył
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama