Wielka ucieczka Sebastiana Vettela

W Indiach mistrz świata trzeci raz z rzędu prowadził w wyścigu od startu do mety. Jego przewaga nad drugim w klasyfikacji Fernando Alonso wzrosła do 13 punktów

Publikacja: 29.10.2012 00:44

Wielka ucieczka Sebastiana Vettela

Foto: AFP

W pierwszej połowie sezonu Alonso wypracował sobie wyraźną przewagę nad resztą stawki. Wystarczyło jednak kilka jesiennych popisów Vettela, aby kierowca Ferrari ze zwierzyny stał się myśliwym. Próbuje polować na Niemca, który dzięki coraz szybszemu samochodowi Red Bulla odzyskał godną mistrza formę, ale wyraźnie brakuje mu amunicji.

Kilkudziesięciopunktowa przewaga jest już tylko wspomnieniem, a inżynierowie Ferrari nie potrafią wyprowadzić skutecznej kontry i czerwone samochody coraz wyraźniej ustępują konstrukcji Adriana Neweya.

Projektant Red Bulla jest jednym z architektów niedawnych sukcesów swojej ekipy i wiele wskazuje na to, że także w tym roku przyczyni się do zdobycia podwójnej mistrzowskiej korony przez zespół spod znaku gazowanego napoju o smaku landrynek.

– Nie walczę już z Vettelem, walczę z Neweyem – powiedział Alonso po kwalifikacjach, w których zajął dopiero piąte miejsce.

Trzeci kolejny raz cały pierwszy rząd zajęli kierowcy Red Bulla: Vettel przed Markiem Webberem, a za nimi byli obaj kierowcy McLarena.

Hiszpan nie zamierzał jednak składać broni i zapowiedział, że postara się jak najszybciej wyprzedzić srebrne samochody, a następnie powalczy z liderami.

Słowa częściowo dotrzymał: po starcie poradził sobie z Lewisem Hamiltonem, a na czwartym okrążeniu wyprzedził Jensona Buttona. Jego tempo w porównaniu z Red Bullami nie było tak złe jak w kwalifikacjach, ale przewaga wypracowana na początku przez Vettela wystarczyła mu do kontrolowania wyścigu.

Niemiec spokojnie pojechał po 26. zwycięstwo w karierze, które znacznie przybliżyło go do trzeciego z rzędu mistrzowskiego tytułu. Alonso zdołał przedzielić duet Red Bulla tylko dzięki problemom technicznym w samochodzie Webbera. – Od 20. okrążenia nie działał mi KERS – skarżył się Australijczyk. – Na prostych byłem ruchomym celem i w końcu Alonso mnie wyprzedził.

Przez to Hiszpan stracił w Indiach siedem punktów do Vettela, a nie dziesięć. Przewaga szybkości po stronie Red Bulla zdaje się przesądzać o losach tytułu, ale Alonso się nie poddaje.

– Ten wyścig niczego nie zmienił – uważa kierowca Ferrari. – Do zdobycia jest 75 punktów, ja tracę 13 i wszystko jest możliwe. Dzisiaj Mark miał problem z KERS, to samo może się przydarzyć Sebastianowi. Chcę mieć powody do radości w Brazylii (kończącym sezon wyścigu – przyp. red.] i wierzę, że tak właśnie będzie.

Grand Prix Indii

1. S. Vettel (Niemcy, Red Bull) 1:36.28,651; 2. F. Alonso (Hiszpania, Ferrari) strata 9,437 s; 3. M. Webber (Australia, Red Bull) strata 13,217 s.

Klasyfikacja generalna kierowców

1. Vettel 240 pkt; 2. Alonso 227; 3. K. Raikkonen (Finlandia, Lotus) 173.

Konstruktorzy

1. Red Bull Renault 407 pkt; 2. Ferrari 316; 3. McLaren Mercedes 306.

W pierwszej połowie sezonu Alonso wypracował sobie wyraźną przewagę nad resztą stawki. Wystarczyło jednak kilka jesiennych popisów Vettela, aby kierowca Ferrari ze zwierzyny stał się myśliwym. Próbuje polować na Niemca, który dzięki coraz szybszemu samochodowi Red Bulla odzyskał godną mistrza formę, ale wyraźnie brakuje mu amunicji.

Kilkudziesięciopunktowa przewaga jest już tylko wspomnieniem, a inżynierowie Ferrari nie potrafią wyprowadzić skutecznej kontry i czerwone samochody coraz wyraźniej ustępują konstrukcji Adriana Neweya.

Pozostało jeszcze 81% artykułu
Sport
Sportowcy spotkali się z Andrzejem Dudą. Chodzi o ustawę o sporcie
Sport
Czy Andrzej Duda podpisze nowelizację ustawy o sporcie? Jest apel do prezydenta
Sport
Dlaczego Kirsty Coventry wygrała wybory i będzie pierwszą kobietą na czele MKOl?
Sport
Długi cień Thomasa Bacha. Kirsty Coventry nową przewodniczącą MKOl
Materiał Partnera
Konieczność transformacji energetycznej i rola samorządów
SPORT I POLITYKA
Wybory w MKOl. Czy Rosjanie i Chińczycy wybiorą następcę Bacha?