Bale, trzykrotnie wybierany do najlepszej jedenastki roku w lidze angielskiej, wyceniany jest na 60 mln funtów. O jego zakupie poważnie myśli Real Madryt. Walijczyk stał się również celem transferowym dla Davida Moyesa, nowego trenera Manchesteru United. Chce on przeprowadzić negocjacje z piłkarzem zaraz po zakończeniu sezonu.
Skrzydłowy ma ważny kontrakt z zespołem z Londynu do 2016 roku i wszyscy w klubie oczekują, że podpisze nowy, który zapewni mu znacznie lepsze zarobki i przedłuży umowę do 2017 roku.
Duże znaczenie dla przyszłości zawodnika będzie miał wynik jutrzejszej, ostatniej kolejki Premier League. Tottenham zmierzy się z Sunderlandem i tylko w przypadku zwycięstwa i jednoczesnej porażki Arsenalu w meczu z Newcastle, mogą zapewnić sobie udział w przyszłorocznej edycji Ligi Mistrzów.
Menadżer Bale'a chce zasiąść do rozmów z klubem na początku przyszłego miesiąca. Tottenham wokół swojej gwiazdy chcą budować atak zespołu na przyszły sezon.
W tym celu planują kupić napastnika FC Barcelony Davida Ville.
31-letniemu zawodnikowi pozostaje jeszcze rok kontraktu z katalońskim klubem i wyceniany jest na 13 mln funtów. "Koguty" mają nadzieję, że zdołają pozyskać go za znacznie niższą kwotę.
Oprócz reprezentanta Hiszpanii, w kręgu zainteresowań Tottenhamu jest Christian Benteke z Aston Villi i Luke Shaw z Southampton.
W przypadku pozyskania nowych zawodników, z klubem z White Hart Lane pożegnałby się Emmanuel Adebayor. Reprezentant Togo strzelił w obecnym sezonie ligowym zaledwie pięć bramek.
Wraz z Adebayorem zespół opuści prawdopodobnie 35-letni obrońca William Gallas oraz pomocnik Tom Huddlestone. Nowego klubu szukać będzie również Gylfi Sigurdsson, który nie ukrywa, że nie godzi się z rolą rezerwowego.