Reklama

Szczepłek: Rosja w czarnej dziurze

Ocenianie ludzi na podstawie ich wyglądu i zachowań bywa zawodne.

Aktualizacja: 21.06.2016 20:59 Publikacja: 21.06.2016 18:42

Szczepłek: Rosja w czarnej dziurze

Foto: Fotorzepa, Waldemar Kompała

Nikt, patrząc na eleganckiego trenera Niemiec Joachima Loewa, nie pomyślałby, że lubi on penetrować otwory swojego ciała za pomocą palpacji, a tym bardziej poddawać  zdobycz obróbce i sprawdzać organoleptycznie to, co znajdzie. W przypadku trenera reprezentacji Rosji takich wątpliwości nie ma. Leonid Słucki byłby idealnym kandydatem do filmowej roli pasażera zmęczonego kolejową podróżą na trasie Moskwa – Pietuszki. Mógłby grać bez charakteryzacji. Walery Łobanowski, kiwający się na ławce trenerskiej w wynalezionym przez siebie rytmie, niemającym nic wspólnego z rytmem gry, to przy Słuckim amator.

Tyle że Łobanowski prowadził radzieckie i ukraińskie drużyny do sukcesów, a Słucki ku zagładzie. Porażka Rosji będzie miała jego twarz. A kim są ojcowie tej porażki? Mniej więcej w tym samym czasie rosyjscy piłkarze odpadli z Euro, rosyjscy kibice, którzy pojechali za nimi do Francji, stali się w całej Europie symbolem chuligaństwa w nowej, wyjątkowo agresywnej formie. Rosyjscy lekkoatleci zostali wykluczeni z igrzysk olimpijskich w Rio za wieloletni proceder stosowania dopingu. Przy okazji okazało się, że Rosjanie fałszowali próbki swoich nafaszerowanych sportowców podczas igrzysk w Soczi. Przyznanie Rosji mundialu w roku 2018 wiąże się z korupcją w FIFA i przypomina, z jakimi honorami skompromitowany Sepp Blatter był przyjmowany na Kremlu przez Władimira Putina.

Rosja odrzuca wszelkie oskarżenia o nieczystą grę, ustami nacjonalistycznych polityków traktuje chuliganów jak bohaterów, a nawet grozi światu, jak to imperium ma w zwyczaju. Być może właśnie buta wynikająca z potęgi politycznej i finansowej, dającej chwilową przewagę, leży u źródeł kłopotów.

Rosyjscy oligarchowie są właścicielami największych klubów Europy, od Chelsea po AS Monaco. Rosyjscy chuligani czuli się w Marsylii jak w domu, ponieważ Lazurowe Wybrzeże mówi po rosyjsku, a Gazprom jest głównym sponsorem Ligi Mistrzów. Kiedy trenerem reprezentacji Rosji był Fabio Capello, pensję do pewnego momentu płacił mu Roman Abramowicz.

Z 22 piłkarzy tworzących kadrę Rosji na Euro 21 gra w klubach rosyjskich. Mają tam warunki nie gorsze niż na Zachodzie, więc nie muszą opuszczać ojczyzny. I być może gubi ich poczucie wyższości, a ich szefów, właścicieli klubów i działaczy - także  bezkarności.

Reklama
Reklama

Rosja jest w czarnej dziurze, poniosła porażkę, bo grała słabo, a za dwa lata ma mundial na swoich stadionach. Oby po sukces nie chciała pójść tą samą drogą, co po medale w Soczi.

Sport
Książka sportowa jak szalik lub koszulka. Co kibice czytali w 2025 roku?
Sport
Nie wierzyła, że pokonała Igę Świątek. Klaudia Zwolińska wygrała plebiscyt Przeglądu Sportowego
Sport
„Nie da się zmienić wszystkiego naraz". Polscy sportowcy o postanowieniach noworocznych
Sport
Turniej Czterech Skoczni, Premier League, koszykówka. Co obejrzeć w Sylwestra i Nowy Rok?
Sport
Iga Świątek, Premier League i NBA. Co obejrzeć w święta?
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama