Przed turniejem Francuzi byli wymieniani w gronie faworytów do sięgnięcia po tytuł. Do Rosji Didier Deschamps zabrał największe gwiazdy, a z wyliczeń CIES Football Observatory wynika, że "Trójkolorowi" to najdroższy zespół na mundialu.
Po drugiej stronie byli Australijczycy, którzy zapowiadali, że dzisiejszym meczu będą chcieli zagrać jak Atletico Madryt. Kluczowe miało być zabezpieczenie własnej bramki.
Już w pierwszych minutach Francuzi oddali na bramkę rywala kilka strzałów, jednak nie były one problemem dla Mathew Ryana.
Pierwszą bramkę po strzale z rzutu karnego zdobył Antoine Griezmann. Decyzja o podyktowaniu jedenastki zapadła po zapoznaniu się z powtórką wideo.
Odpowiedź nadeszła zaledwie cztery minuty później. Piłkę we własnym polu karnym dotknął Samuel Umtiti, a rzut karny na bramkę zamienił Mile Jedinak.
Francuzi zwycięską bramkę zdobyli w 81. minucie. Gola strzelił Paul Pogba.
Piłkarze Didiera Deschampsa po końcowym gwizdku sędziego mogli odetchnąć z ulgą, jednak z taką grą mogą mieć problemy w kolejnych spotkaniach.
Francja - Australia 2:1 (0:0).
Bramki: 1:0 Antoine Griezmann (58-karny), 1:1 Mile Jedinak (62-karny), 2:1 Paul Pogba (81).
Żółta kartka - Francja: Corentin Tolisso. Australia: Matthew Leckie, Joshua Risdon, Aziz Behich.
Sędzia: Andres Cunha (Urugwaj).
Widzów 41 279.
Francja: Hugo Lloris - Benjamin Pavard, Raphael Varane, Samuel Umtiti, Lucas Hernandez - Corentin Tolisso (78. Blaise Matuidi), N'Golo Kante, Paul Pogba - Kylian Mbappe, Antoine Griezmann (70. Olivier Giroud), Ousmane Dembele (70. Nabil Fekir).
Australia: Mathew Ryan - Joshua Risdon, Mark Milligan, Trent Sainsbury, Aziz Behich - Mile Jedinak, Aaron Mooy - Matthew Leckie, Tom Rogic (72. Jackson Irvine), Robbie Kruse (85. Daniel Arzani) - Andrew Nabbout (64. Tomi Juric).