W bujnej i długiej historii kolarstwa po dublet Giro-Tour sięgali nieliczni: Fausto Coppi (1949 i 1952), Jacques Anquetil (1964), Eddy Merckx (1970, 1972, 1974), Bernard Hinault (1982, 1985), Stephen Roche (1987), Miguel Indurain (1992-93)i Marco Pantani. Ten ostatni pojechał po zwycięstwo w obu kolarskich odysejach ponad ćwierć wieku temu, w 1998 roku. Byli też tacy, którzy wygrywali kombinację wyścigów Giro-Vuelta a Espana i Tour-Vuelta, ale to połączenie włoskiej i francuskiej rywalizacji uważa się za dużo bardziej prestiżowe i trudniejsze.
Przez 26 lat od triumfu „Pirata” z Cesenatico wiele się wydarzyło. Ten sport przeszedł na przełomie wieków głęboki kryzys wywołany aferami dopingowymi, potem oczyszczenie spowodowane głównie wprowadzeniem paszportów biologicznych. Nadal istnieje wiele podejrzeń, że w dyscyplinie działają siły nieczyste, a liczba watów (określa wygenerowaną moc) wykręcanych przez najlepszych, jest dla człowieka nieosiągalna, ale kolarstwo ma się ostatnio całkiem dobrze i na rekordy zwycięstw i watów większość obserwatorów patrzy z podziwem. Obrońcy - zwycięzców i dyscypliny – odpowiadają krytykom, że poprawa wyników, mocy, możliwości związana jest z postępem technologicznym.
Niedościgniony Tadej Pogacar
Pogacar to jeden ze współczesnych herosów kolarstwa, wytykany palcami przed jednych, wielbionych przez drugich. W 2020 i 2021 roku sięgnął po zwycięstwo w Tour de France. Rok wcześniej przyjechał trzeci we Vuelcie. W odróżnieniu od Duńczyka Jonasa Vingegaarda, który był najlepszy w dwóch ostatnich edycjach „Wielkiej Pętli”, jest kolarzem bardziej uniwersalnym, wygrywającym również klasyki. 25-letni Słoweniec ma 70 wyścigowych zwycięstw.
Czytaj więcej
Wiosną nie ma mocniejszego kolarza niż Mathieu Van der Poel. 29-letni Holender zdominował dwa prestiżowe wyścigi Paryż – Roubaix i Tour de Flandres.
W Giro debiutuje, ale lubi Włochy nie tylko ze względu na bliskość kulturową z jego ojczyzną. Silne są związki Pogacara z tym krajem. Na drogach Italii, w innych wyścigach, często był niedościgniony dla rywali, wygrywając trzy razy Il Lombardia, dwa razy Tirreno – Adriatico i Strade Bianche. Jeździ w zespole UAE Team Emirates, który wyrósł z włoskiego Lampre.
Słoweniec pokazał się w tym sezonie z mocnej strony. W 2024 roku jechał w wyścigach przez 10 dni, odniósł siedem zwycięstw. Haromonogram startów jest jak widać podporządkowany dubletowi. Pogacar nie przemęczał się, aby zachować siły najpierw na Giro, a potem na Tour de France (29 czerwca – 21 lipca).
Ilu Polaków pojedzie w tegorocznym Giro d'Italia?
W UAE Emirates do pomocy wielki faworyt Giro będzie miał Rafała Majkę. Wyzwanie Pogacara jest zbyt poważne, aby Polak dostał w którymś momencie wolną rękę. Ma pilnować i wspierać swojego lidera.
We Włoszech pojedzie jeszcze jeden Polak. W składzie zespołu Cofidis pojawił się Stanisław Aniołkowski. 22-letni kolarz z Warszawy zadebiutuje w wielkim tourze. Zasłużył na to wyróżnienie dobrą postawą w pierwszej części sezonu – finiszował na czwartej i piątej pozycji na etapach UAE Tour i Tirreno – Adriatico.
W Giro będzie próbował wykorzystać swoją szansę na ośmiu etapach sprinterskich. W programie wyścigu są także: dwa etapy jazdy indywidualnej na czas, trzy przeznaczone dla specjalistów od klasyków, osiem górskich etapów, z czego sześć z finiszami na podjazdach (Oropa, Prati di Tivo, Bocca della Selva, Mottolino, Monte Pana, Passo Brocon). Różnica przewyższeń wynosi 44 650 m. Wyścig zakończy się 26 maja w Rzymie.
Transmisje w Eurosporcie.