Po pięciu meczach tego sezonu Serie A ekipa z Neapolu ma na koncie komplet punktów i o dwa "oczka" wyprzedza drugi w tabeli Inter, aktualnego mistrza Włoch.
W Genui zobaczyliśmy na murawie dwóch Polaków - w podstawowym składzie Sampdorii wybiegł Bartosz Bereszyński, a w linii pomocy Napoli od początku meczu można było oglądać Piotra Zielińskiego. Z trybun zmagania obu drużyn obserwował selekcjoner reprezentacji, Paulo Sousa - czytamy w Onecie.
Ze swojego występu może być zadowolony tylko Zieliński - Bereszyński nie był w stanie powstrzymać ataków zawodników z Neapolu i na prawej stronie obrony często przegrywał pojedynki m.in. z Lorenzo Insigne.
Napoli na prowadzenie wyszło już w 10. minucie - Nigeryjczyk Victor Osimhen odebrał piłkę Andre Silvie, popędził na bramkę gospodarzy i zagrał do Insigne, a ten odegrał do podającego - i Osimhen wślizgiem wbił piłkę do bramki.
Na 2:0 podwyższył Fabian Ruiz - po podaniu Insigne Hiszpan popisał się efektownym uderzeniem sprzed pola karnego.
W 50. minucie Osimhen strzelił swojego drugiego gola w tym meczu - tym razem po dograniu Hirvinga Lozano.
Czytaj więcej
Selekcjoner Paulo Sousa ogłosił listę zawodników powołanych na październikowe mecze eliminacji mistrzostw świata z San Marino (09.10) i Albanią (12...
Dziewięć minut później wynik meczu ustalił Piotr Zieliński - Polak uderzeniem z pierwszej piłki sfinalizował dobre dogranie wspomnianego wcześniej Lozano.
W końcówce meczu Antonio Candreva trafił do siatki Napoli, ale gol nie został uznany z powodu spalonego.