[b]Rz: Spodziewał się pan decyzji BMW o wycofaniu z Formuły 1?[/b]
[b]Daniele Morelli:[/b] Absolutnie nie, nic na to nie wskazywało. Dowiedzieliśmy się nagle i byliśmy zszokowani.
[b]Rozdzwoniły się telefony?[/b]
Mogę powiedzieć, że to bardzo pracowity okres.
[b]Jak wygląda w takim okresie praca menedżera kierowcy F1?[/b]
Muszę wrócić do mojego podstawowego zajęcia, czyli do szukania miejsca dla kierowcy. Na szczęście Robert jest dobrze postrzegany w środowisku i to bardzo pomaga w poszukiwaniach.
[b]Czy poza konkurencyjnością samochodu nowego pracodawcy bierze pan pod uwagę jeszcze coś?[/b]
Nie. To jedyna rzecz, na której się skupiamy.
[b]A styl pracy zespołu? [/b]
W Formule 1 jest wiele różnych stylów pracy, a obowiązkiem kierowcy jest poradzić sobie w każdych warunkach. Ogólnie najważniejsze jest, aby w ekipie funkcjonował duch wyścigowy i żeby nikt się nie poddawał w przypadku słabszych wyników.
[b]Ujawnił pan, że Kubica miał kontrakt z BMW Sauber do końca sezonu 2010. Czy w obecnej sytuacji było możliwe odejście od razu po ogłoszeniu przez BMW wycofania się z F1? Oni łamią postanowienia kontraktu...[/b]
BMW Sauber funkcjonuje do końca sezonu i jest to zespół, z którym podpisaliśmy ważny i obowiązujący kontrakt. Oczywiście w kolejnym sezonie ten zespół nie będzie już istniał, zatem obecna umowa wygaśnie z końcem listopada. Normalnie kontrakty wygasają z końcem roku kalendarzowego, ale to nie jest normalna sytuacja.
[b]Kiedy ogłosicie, gdzie Kubica będzie startował w 2010 roku?[/b]
W tej chwili trudno cokolwiek powiedzieć, bo wciąż obowiązuje nas ważny kontrakt z BMW. Nie musimy się spieszyć. Potrzebujemy jeszcze przynajmniej kilku tygodni.
[b]Czy możliwe jest podpisanie kontraktu i podanie tego faktu do publicznej wiadomości w znacznie późniejszym terminie, na przykład dopiero po zakończeniu sezonu?[/b]
Mamy do czynienia z tak wyjątkową sytuacją, że nie ma nic pewnego. Takie kwestie muszą być przedyskutowane z naszym obecnym zespołem oraz z nową ekipą.
Kubica twierdzi, że śpi spokojnie i nie martwi się o przyszłość...Tak, potwierdzam. Chociaż w życiu nic nie wiadomo i nie można brać niczego za pewnik.
[b]Ale reakcja rynku na informację, że Kubica jest do wzięcia, była pozytywna?[/b]
Zdecydowanie tak.
[b]Traktuje pan obecną sytuację jako jedno z największych wyzwań w karierze?[/b]
Większym było wprowadzenie Roberta do Formuły 1. Szukanie teraz dla niego nowego pracodawcy jest łatwiejsze, bo pokazał, że potrafi tu osiągać doskonałe wyniki.