[b]Rz: Jakie poprawki przygotował zespół w tradycyjnym wyścigu zbrojeń przed pierwszym europejskim wyścigiem? [/b]
[b]Robert Kubica:[/b] Niestety, nie mamy za wiele modyfikacji. Jest nowe przednie skrzydło, ale nie jesteśmy jeszcze pewni, czy wykorzystamy je w kwalifikacjach i w wyścigu.
[b]Dlaczego macie tak mało usprawnień?[/b]
W BMW Sauber koncentrowano się na dużym pakiecie modyfikacji przed pierwszym wyścigiem w Europie. W Renault stopniowo poprawialiśmy samochód przez pierwsze cztery wyścigi, zrozumiałe jest zatem, że na Barcelonę nie byliśmy w stanie przygotować rewolucyjnych modyfikacji.
To po prostu inny styl pracy, inne podejście.
[b]Czy przez to nie stracicie dystansu do czołówki?[/b]
Nie wiadomo, co szykują inni. Dopiero na treningach zobaczymy, co wyjedzie z garażu każdego zespołu. Niektórzy mogą mieć nowe przednie czy tylne skrzydła, dyfuzory lub nawet całkowicie przebudowany samochód. U nas tak nie będzie. Mam tylko nadzieję, że nikt nie poprawi się o pół sekundy. Jeśli tak się stanie, będziemy mieli problemy.
[b]Jak pan ocenia pierwsze cztery wyścigi sezonu?[/b]
Dla nas to był bardzo pozytywny początek. Zdobyliśmy dużo punktów, więcej, niż się spodziewaliśmy. Nasze tempo nie wskazuje na to, że możemy być tak wysoko w mistrzostwach. Na szczęście wyścigi to nie tylko szybkość, a my po prostu maksymalnie wykorzystujemy nasze szanse. Czasami mieliśmy szczęście, ale przytrafiał się też pech – tak jak w Chinach, gdzie przez neutralizację straciliśmy miejsce na podium.
[b]Czy przy suchej pogodzie czeka nas w Hiszpanii spacerek Red Bulla po podwójne zwycięstwo?[/b]
Trudno przewidzieć, który zespół będzie dominował. Może Ferrari czy McLaren poprawią się wystarczająco, aby być blisko Red Bulla, ale moim zdaniem to właśnie Red Bull będzie z przodu.
[b]Nie widzi pan miejsca w czołówce dla Renault?[/b]
Na razie nie jesteśmy w stanie walczyć z Red Bullem, Ferrari, McLarenem czy Mercedesem, choć udało nam się zbliżyć do tej ostatniej ekipy. Jednak to właśnie Mercedes zaplanował bardzo duże poprawki. Musimy poczekać i zobaczyć, jak wygląda nowy układ sił, gdzie się plasujemy w stawce. Ambicje sięgają bardzo wysoko, ale musimy zachować realistyczne podejście i pracować nad rozwojem samochodu. Miejmy nadzieję, że to pozwoli nam się znaleźć wśród zespołów regularnie walczących o podium.
[i]rozmawiał w Barcelonie Mikołaj Sokół[/i]