Obronić złoto

Polacy w sobotę w Vojens będą bronić złotego medalu zdobytego przed rokiem. Każdy inny wynik niż zwycięstwo naszej reprezentacji będzie co najmniej niespodzianką.

Aktualizacja: 30.07.2010 21:25 Publikacja: 30.07.2010 21:24

Tomasz Gollob

Tomasz Gollob

Foto: Fotorzepa, Roman Bosiacki

Każdy inny wynik niż zwycięstwo naszej reprezentacji będzie co najmniej niespodzianką. Wprawdzie Polacy nigdy nie wygrali Drużynowego Pucharu Świata na obcym torze, ale w tym sezonie są w tak dobrej formie, że wreszcie powinno się udać.

Tomasz Gollob, lider naszej reprezentacji, co zawody zmienia się na prowadzeniu w klasyfikacji indywidualnej Grand Prix z Jarosławem Hampelem. Trzeci Jason Crump traci do Golloba 15 punktów. Jeśli nie zdarzy się nic nieprzewidzianego doczekamy się w tym roku drugiego, po Jerzym Szczakielu indywidualnego mistrza świata.

Znakomicie jeździ też Rune Holta, Norweg z polskim paszportem. Po kilku słabszych sezonach odżył Janusz Kołodziej. Najwięcej wątpliwości było wokół powołania do kadry Adriana Miedzińskiego, ale trener Marek Cieślak przekonał już dawno wszystkich, że dokonuje trafnych wyborów.

Polacy są też silni jako zespół. Półfinał w Gorzowie Wielkopolskim przed tygodniem wygrali z przewagą 23 punktów nad Danią. W drugim półfinale Brytyjczycy do końca walczyli o zwycięstwo z Australią, poważnie osłabioną brakiem Jasona Crumpa.

Teraz Australijczyków, którzy rok temu w Lesznie prawie wyrwali złoto Polakom, zabraknie nawet w finale. W czwartkowym barażu na torze w Vojens zajęli dopiero trzecie miejsce. Zawody wygrała reprezentacja Danii, ale tylko punkt za nimi byli Szwedzi, którzy uzupełnili stawkę finalistów. Duńczycy mogą wystąpić w finale bez swojego najlepszego zawodnika Nickiego Pedersena, który leczy kontuzję łopatki. Bez niego reprezentacja traci znacznie na wartości. Pozostali zawodnicy jeżdżą w kratkę. Groźni mogą być tylko dlatego, że będą gospodarzami.

Polacy zdają sobie sprawę z tego, że wszyscy widzą w nich zwycięzców. Nawet legenda żużla Hans Nielsen nie widzi innej możliwości niż zwycięstwo Golloba i spółki. Hampel przestrzega jednak przed dzieleniem medali zanim skończą się zawody. – Chciałem tylko zauważyć, że turniej finałowy odbędzie się w Vojens, na torze mniej nam znanym i mniej dla nas wygodnym, choć ja osobiście nie mogę nic złego na ten obiekt powiedzieć. Trzeba będzie się naprawdę zmobilizować, pomimo że rywale nie pojadą w pełnych składach – twierdzi Hampel.

Zaraz jednak dodaje. – Oczekiwania urosły po półfinale w Gorzowie, w którym pokazaliśmy swoją siłę i przekonaliśmy wszystkich, że jesteśmy w stanie odnieść zwycięstwo.

[i]Transmisja w Canal+, godz. 18.45 [/i]

Każdy inny wynik niż zwycięstwo naszej reprezentacji będzie co najmniej niespodzianką. Wprawdzie Polacy nigdy nie wygrali Drużynowego Pucharu Świata na obcym torze, ale w tym sezonie są w tak dobrej formie, że wreszcie powinno się udać.

Tomasz Gollob, lider naszej reprezentacji, co zawody zmienia się na prowadzeniu w klasyfikacji indywidualnej Grand Prix z Jarosławem Hampelem. Trzeci Jason Crump traci do Golloba 15 punktów. Jeśli nie zdarzy się nic nieprzewidzianego doczekamy się w tym roku drugiego, po Jerzym Szczakielu indywidualnego mistrza świata.

Sport
Czy Andrzej Duda podpisze nowelizację ustawy o sporcie? Jest apel do prezydenta
Materiał Promocyjny
Rośnie znaczenie magazynów energii dla systemu energetycznego i bezpieczeństwa kraju
Sport
Dlaczego Kirsty Coventry wygrała wybory i będzie pierwszą kobietą na czele MKOl?
Sport
Długi cień Thomasa Bacha. Kirsty Coventry nową przewodniczącą MKOl
SPORT I POLITYKA
Wybory w MKOl. Czy Rosjanie i Chińczycy wybiorą następcę Bacha?
Materiał Partnera
Kroki praktycznego wdrożenia i operowania projektem OZE w wymiarze lokalnym
Sport
Walka o władzę na olimpijskim szczycie. Kto wygra wybory w MKOl?
Materiał Promocyjny
Jak znaleźć nieruchomość w Warszawie i czy warto inwestować?