Przesiadł się na smoka

Rajd Dakar za kierownicą porsche cayenne to nowy cel mistrza

Publikacja: 22.04.2011 02:58

Porsche cayenne, którym w Rajdzie Dakar pojedzie załoga: Adam Małysz i jego pilot Rafał Marton (z le

Porsche cayenne, którym w Rajdzie Dakar pojedzie załoga: Adam Małysz i jego pilot Rafał Marton (z lewej)

Foto: Fotorzepa, Piotr Nowak now Piotr Nowak

O tym, że Małysz lubi i potrafi jeździć samochodem, wiadomo od dawna. – Ma szósty zmysł i podzielność uwagi. Najczęściej sam prowadzę i kiedy siedzę obok, czuję się nieswojo, ale jadąc z Adamem, nie mam żadnych obaw – mówi „Rz" Apoloniusz Tajner, były trener Małysza, dziś prezes Polskiego Związku Narciarskiego.

– Kiedy skończyłem podstawówkę, myślałem o samochodówce, ale nie było wolnych miejsc. Dlatego uczyłem się na dekarza – mówił Małysz w wywiadach.

W Wiśle ma terenówkę i mocne BMW. Lubi poszaleć,  ale nigdy na publicznych drogach. Kiedyś jego szkolny kolega Zbigniew Cieślar przewiózł go swoją rajdówką i wtedy poczuł, że ta zabawa to jest to.

– Po igrzyskach w Vancouver zadzwonił Rafał Płuciennik z RMF Carolina Team z konkretną propozycją. Powiedziałem tylko, że na razie jestem skoczkiem i zamierzam walczyć o medale na mistrzostwach świata w Oslo. Później proszę bardzo.

Małysz już trenuje, w okolicach Drawska Pomorskiego, razem z Rafałem Martonem – siedmiokrotnym uczestnikiem Rajdu Dakar. – Wydaje się nam, że potrafimy dobrze prowadzić samochód, ale dopiero podczas takich treningów możemy się przekonać, ile nam brakuje do mistrzostwa – opowiadał Małysz. Widać, że nowa pasja sprawia mu przyjemność.

– Nie chcę go chwalić za wcześnie, ale ma instynkt. Widać, że nie jest mu obca jazda w żadnym terenie. Jest wybitnym sportowcem i to widać na każdym kroku. Jest systematyczny, bardzo poukładany. Robi błyskawiczne postępy – mówi Marton.

– Zaczynaliśmy na torze, tam pobierałem pierwsze  nauki. Bardzo mnie to wciągnęło. Cieszę się, że moim nauczycielem jest ktoś tak doświadczony jak Rafał. Nawet gdy jadę z toru w Grójcu do domu, pamiętam o jego uwagach.

W Rajdzie Dakar (1 – 15 stycznia 2012) z metą w Limie Małysz wystartuje samochodem Porsche Cayenne. To nie jest klasyczny rajdowy prototyp. Jego porsche jest zmodyfikowanym samochodem seryjnym, ma 400 koni mechanicznych (silnik V8), pojemność 4,8 litra. Jednym słowem to smok, którym Małysz postara się pokonać bezdroża Argentyny, Boliwii i Peru.

Ale pierwsze starty będą w Polsce, później Hiszpania, Egipt i Maroko. Kibice wypowiadający się w Internecie są przekonani, że skok za kierownicę będzie udany i Orzeł z Wisły da sobie radę. On sam mówi: – W Dakarze naszym celem, moim i Rafała, będzie dojechanie do celu.  Nie ukrywam, chcę dokonać czegoś, co do tej pory było tylko moim snem.

Jedno jest pewne: najbliższym Rajdem Dakar zainteresują się w styczniu nawet ci, którzy do tej pory nie wiedzieli nic o tej imprezie.

Opinia

Adam Małysz, kierowca rajdowy

27 lat skakałem na nartach, chciałbym trochę odpocząć, ale na pewno o skokach nie zapomnę. Wszyscy się spodziewali, że teraz będę siedział w domowym ogrodzie i podziwiał piękną okolicę. Trochę prawdy w tym jest, ale bez przesady. Nie zamierzam spocząć na laurach i odcinać kuponów od tego, co zrobiłem. Ja taki nie jestem, chcę się dalej realizować sportowo. Dakar, który był zawsze marzeniem, teraz staje się realny. A nowa pasja pozwoli mi nie nudzić się sobą. Skoczek narciarski potrzebuje koncentracji długo przed skokiem. Wszystko zaczyna się znacznie wcześniej. Jeśli zawody są wieczorem, już od rana się do nich przygotowujemy. W rajdach jest bardzo podobnie. Licencji rajdowej jeszcze nie mam, to kwestia czasu. Dlaczego rajdy terenowe? Ciężki teren bardziej mnie pociąga, stąd moja terenówka i jazda quadami, które uwielbiam.

O tym, że Małysz lubi i potrafi jeździć samochodem, wiadomo od dawna. – Ma szósty zmysł i podzielność uwagi. Najczęściej sam prowadzę i kiedy siedzę obok, czuję się nieswojo, ale jadąc z Adamem, nie mam żadnych obaw – mówi „Rz" Apoloniusz Tajner, były trener Małysza, dziś prezes Polskiego Związku Narciarskiego.

– Kiedy skończyłem podstawówkę, myślałem o samochodówce, ale nie było wolnych miejsc. Dlatego uczyłem się na dekarza – mówił Małysz w wywiadach.

Pozostało jeszcze 85% artykułu
Sport
Dlaczego Kirsty Coventry wygrała wybory i będzie pierwszą kobietą na czele MKOl?
Sport
Długi cień Thomasa Bacha. Kirsty Coventry nową przewodniczącą MKOl
SPORT I POLITYKA
Wybory w MKOl. Czy Rosjanie i Chińczycy wybiorą następcę Bacha?
Sport
Walka o władzę na olimpijskim szczycie. Kto wygra wybory w MKOl?
Materiał Promocyjny
Warunki rozwoju OZE w samorządach i korzyści z tego płynące
Sport
Koniec Thomasa Bacha. Zbudował korporację i ratował świat sportu przed rozłamem
Materiał Promocyjny
Sezon motocyklowy wkrótce się rozpocznie, a Suzuki rusza z 19. edycją szkoleń