Reklama

Rozmowa z Waldemarem Fornalikiem, trenerem Ruchu Chorzów

Cristiano Ronaldo odszedł z Manchesteru i świat się nie skończył - mówi trener Ruchu Chorzów, Waldemar Fornalik
Waldemar Fornalik

Waldemar Fornalik

Foto: Fotorzepa, Pio Piotr Guzik

Pana piłkarze mówią, że grają o mistrzostwo. Pan też podpisuje się pod taką deklaracją?

Waldemar Fornalik: Jesteśmy zakładnikami tego, co dzieje się w tabeli. Wyobraża pan sobie, że moi zawodnicy, kiedy tracą jeden punkt do lidera, wypowiadają się inaczej? To nie jest obietnica wygrania ligi, ale deklaracja walki do końca o pierwsze miejsce. Nie można od sportowców wymagać, by nie wierzyli w siebie.

Zaskakuje pana to, że Ruch jest tak wysoko?

Nie jestem zaskoczony, jestem zbudowany. Zostało nam sześć spotkań, gramy równo, nie przytrafiają nam się mecze poniżej przyzwoitego poziomu. Nawet jak przegrywamy, nie są to spotkania, w których naszej gry nie da się oglądać. Ale oczywiście gdyby ktoś przed sezonem powiedział, że Ruch będzie walczył o mistrzostwo, to bym nie uwierzył.

W sobotę przyjedziecie na mecz z Legią jako faworyci?

Reklama
Reklama

Nie, Legia jest faworytem. To grupa bardzo dobrych zawodników, którzy jak równy z równym walczyli z mocnymi klubami w Europie. W Warszawie są obyci z meczami o wielką stawkę, radzą sobie z presją. Ja na razie patrzę, jak zachowują się moi zawodnicy, znaleźli się w trochę nietypowej dla siebie sytuacji.

Przedłużył pan umowę z Ruchem, nie chciałby pan spróbować sił w ciekawszym miejscu niż Chorzów?

Ruch podąża w dobrym kierunku. Mówiłem, że przedłużę umowę, jeśli spełnionych zostanie kilka warunków. Jeden już udało się zrealizować – klub pozyskał sponsora. Nowe miejsca pracy wskazują mi głównie dziennikarze, a w Chorzowie zaproponowano mi ciekawy kontrakt, według którego będę miał także duży wpływ na personalia. Poza tym nikt nie powiedział, że jestem związany z klubem umową, której nie da się zerwać.

O tym, że potrafi pan zbudować coś z niczego, już wiemy. Chcielibyśmy zobaczyć pana w lepiej zorganizowanym klubie.

Zobaczycie, ale nikt już nie pamięta, że byłem w Górniku, Widzewie czy Polonii i też sobie poradziłem.

Ma pan zapewnienie, że po zakończeniu sezonu znowu nie wyprzedadzą panu całej drużyny?

Reklama
Reklama

Mam teraz sporo do powiedzenia i jeżeli doszłoby do takiej sytuacji, mogę postawić na swoim albo w każdej chwili z Ruchem się rozstać. Oczywiście pojedyncze transfery są normalne, Cristiano Ronaldo odszedł z Manchesteru i świat się nie skończył.

Sport
Andrzej Chyra dla „Rzeczpospolitej” po premierze spektaklu o Wilimowskim: Chcemy poznawać takie historie
Materiał Promocyjny
Nowy luksus zaczyna się od rozmowy. Byliśmy w showroomie EXLANTIX w Warszawie
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Sport
Powstaje film o Adamie Małyszu. Kto zagra wybitnego skoczka?
Sport
Ostatni rozdział mistrzyni olimpijskiej. Aleksandra Mirosław ogłosiła to w dniu urodzin
Materiał Promocyjny
Arabia Saudyjska. W krainie gościnności
Sport
Prezydent na ślubowaniu olimpijczyków: Nikt by nie uwierzył
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama