Reklama
Reklama

Teraz bardziej szanuję głowę w ringu

Polski bokser Tomasz Adamek przed walką z Amerykaninem Dominickiem Guinnem.
Teraz bardziej szanuję głowę w ringu

Foto: Fotorzepa, BS Bartek Sadowski

Wejdzie pan do ringu po długiej przerwie, czego możemy się spodziewać?

Tomasz Adamek:

Mam nadzieję, że dobrej postawy, bo przygotowałem się solidnie, ale w tym fachu lepiej niczego nie obiecywać.

Amerykanin pokrzykuje, że pokona Adamka. Mówi, że wie jak z panem walczyć. A pan czym go zaskoczy?

Jedni gadają przed walkami mniej, drudzy więcej. Guinn nie jest jeszcze najgorszy. Ja dużo gadać nie lubię, więc nie będę teraz opowiadał co pokażę, a czego nie. Na pewno jestem innym pięściarzem niż trzy lata temu, bardziej szanuję swoją głowę w ringu. Myślę, że będę od niego szybszy i to zadecyduje o moim zwycięstwie, ale i tak nastawiam się na pełne 10 rund.

Reklama
Reklama

Ostatnio pojawiły się informacje, że jesienią zmierzy się pan z niepokonanym Bryantem Jenningsem. Ile w tym prawdy?

Nie wybiegam tak daleko w przyszłość. Najpierw muszę pokonać Guinna. Ale oczywiście z Jenningsem mogę walczyć, dlaczego nie. Wiem, że jest taki pomysł, więc jeśli otrzymam satysfakcjonującą mnie finansowo propozycję, nie odmówię.

Myśli pan jeszcze o Władymirze Kliczce i mistrzowskim pasie w wadze ciężkiej?

Nic się nie zmieniło, wierzę, że do takiej konfrontacji dojdzie, ale wcześniej muszę wygrać z kimś znacznie mocniejszym niż Guinn.

Sport
Andrzej Chyra dla „Rzeczpospolitej” po premierze spektaklu o Wilimowskim: Chcemy poznawać takie historie
Materiał Promocyjny
Jedna rata i większa kontrola nad budżetem domowym?
Materiał Promocyjny
Centra danych to kwestia całego ekosystemu
Sport
Powstaje film o Adamie Małyszu. Kto zagra wybitnego skoczka?
Sport
Ostatni rozdział mistrzyni olimpijskiej. Aleksandra Mirosław ogłosiła to w dniu urodzin
Sport
Prezydent na ślubowaniu olimpijczyków: Nikt by nie uwierzył
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama