Reklama

Futbol na jałowej ziemi

Na polski futbol spada klęska za klęską, reprezentacja i kluby biorą ciężkie baty od słabeuszy, a naród zastanawia się, kto ma zostać nowym trenerem kadry.

Szef PZPN Zbigniew Boniek najpierw ściemnia, że już ma kandydata, a potem wyjaśnia, że chodzi jedynie o portret pamięciowy i powie za dwa tygodnie. Słowem komedia.

Dawniej, gdy dziennikarze sportowi nie byli kibicami, selekcjonerami reprezentacji i promotorami zaprzyjaźnionych piłkarzy, za to znali gramatykę języka polskiego tak, jak dzisiejsi ceny futbolistów i historię transferów, starali się być przewodnikami kibiców po sportowym świecie. Niekiedy ambitne teksty stawały się zaczynem poważnych dyskusji i skłaniały sportowe związki, ministerstwo i kluby do konkretnych działań. Dziś dziennikarstwo futbolowe polega głównie na prowokowaniu jałowych sporów coraz bardziej sfrustrowanych kibiców.

Wyobrażałem sobie, że po kolejnym Wielkim Laniu będzie dyskusja z udziałem wszystkich decydentów w naszej piłce, by rozpoznać przyczyny, dla których reprezentacja gra tak źle, a kluby w europejskich pucharach jeszcze gorzej. Niestety, można odnieść wrażenie, że za całe zło odpowiada Waldemar Fornalik, a dobry następca będzie panaceum na wszystkie bolączki.

Środowisko futbolowe ucieka od odpowiedzialności, gdy ponura sytuacja wymusza stworzenie konkretnego programu naprawczego. Na razie mamy piękne stadiony na pustyni.

Adam Nawałka zostanie nowym trenerem reprezentacji?

Reklama
Reklama
Sport
Andrzej Chyra dla „Rzeczpospolitej” po premierze spektaklu o Wilimowskim: Chcemy poznawać takie historie
Materiał Promocyjny
PR&Media Days 2026
Materiał Promocyjny
OTOMOTO rewolucjonizuje dodawanie ogłoszeń
Sport
Powstaje film o Adamie Małyszu. Kto zagra wybitnego skoczka?
Sport
Ostatni rozdział mistrzyni olimpijskiej. Aleksandra Mirosław ogłosiła to w dniu urodzin
Sport
Prezydent na ślubowaniu olimpijczyków: Nikt by nie uwierzył
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama