Komentując stan zdrowia męża Corinna Schumacher przerwała medialną ciszę. Do tej pory nie chciała wypowiadać się na temat zdrowia byłego kierowcy Formuły 1. Za kontakt z mediami odpowiadała menedżerka kierowcy Sabine Kehm.
Okazją do rozmowy z mediami były zawody jeździeckie, które odbyły się na stadninie koni należącej do Schumacherów. - Robi postępy. Powoli, oczywiście, ale przynajmniej idziemy do przodu - podsumowała Corinna Schumacher. Podczas rozmowy z dziennikarzami kobieta uśmiechała się i żartowała.
Schumacher 29 grudnia ubiegłego roku podczas jazdy na nartach we francuskiej miejscowości Meribel przewrócił się i uderzył głową w skałę. Mimo że miał kask, siła uderzenia była tak duża, że doznał poważnego urazu mózgu.
Po wypadku został przetransportowany z miejscowego szpitala do kliniki we frncuskim Grenoble, gdzie przeszedł operację usunięcia z mózgu krwiaka. Dopiero 16 czerwca lekarze zdecydowali się na przerwanie śpiączki farmakologicznej. W ubiegłym miesiącu Schumacher w tajemnicy został przewieziony do kliniki w Lozannie. Osoby pracujące przy transporcie do ostatniej chwili nie wiedziały, kto będzie pasażerem karetki. Na czas podróży zabrano im telefony komórkowe. Czytaj więcej.
W oddalonej o kilkadziesiąt kilometrów od posiadłości Schumacherów Lozannie codziennie pojawia się żona kierowcy, która pomaga lekarzom przy rehabilitacji. Personel szpitala kilka godzin dziennie pracuje nad przywróceniem Michaelowi zdolności motorycznych.