Frekwencja była skromna, kwalifikacje zorganizowano dla 53 skoczków, granica awansu była zatem łatwa do pokonania (tylko trzech odpadało), ale trzeba było pojawić się w chińskie południe na skoczni normalnej i wykonać zadanie. Pogoda w ośrodku w Zhangjiakou sprzyjała umiarkowanie – słońce wprawdzie świeciło, ale mróz oraz tyle chłodny co kapryśny wiatr sprawy nie ułatwiały.
W tych warunkach rozgrywaną z pewnym mozołem serię kwalifkacyjną wygrał Lindvik lecąc ponad 100 m, gdy dmuchało względnie słabo, jego starszy kolega skoczył 103 m, co jest od soboty oficjalnym rekordem skoczni, ale stracił nieco na notach z powodu wiatru pod narty.