Reklama

Pokonali mistrzów Europy

Polska – Serbia 3:1. Drugie zwycięstwo siatkarzy w turnieju o Puchar Świata. Dzisiaj w Nagoi mecz z Argentyną
Atakuje Serb Nikola Kovacević, blokują Paweł Zagumny, Piotr Nowakowski i Michał Winiarski

Atakuje Serb Nikola Kovacević, blokują Paweł Zagumny, Piotr Nowakowski i Michał Winiarski

Foto: PAP

Po wicemistrzach świata Kubańczykach kolejny faworyt turnieju przegrywa z Polakami. Dla mistrzów Europy, Serbów, to już druga porażka, dzień wcześniej przegrali z Argentyną.

Zaczęli wprawdzie od zwycięstwa w pierwszym secie, ale kolejne wygrywali już nasi siatkarze, z których najwięcej punktów zdobył Zbigniew Bartman (21). Nagrodę dla najbardziej imponującego zawodnika w tym spotkaniu (MIP) otrzymał jednak Michał Kubiak (15 pkt). Pokazał on nie tylko wysoką skuteczność w ataku, ale też charakter wojownika, gdy przy stanie 23:23 w czwartym secie wskoczył na stolik sędziowski i obronił piłkę. Punkt zdobyli Serbowie, ale ta akcja na pewno będzie przebojem Internetu. Krzysztof Ignaczak, libero polskiego zespołu, skomentował ją żartobliwie: – Michał poszedł jak dzik w żołędzie!

Trener Polaków Andrea Anastasi ma zasadę, że zwycięskiego składu nie zmienia, więc w Nagoi w meczu z Serbią oglądaliśmy na boisku tych, którzy pokonali Kubę. Znów skuteczni byli środkowi, Piotr Nowakowski i Marcin Możdżonek. Obaj zdobyli po 14 pkt, męczyli rywali trudną, techniczną zagrywką i zatrzymywali ich blokiem. W ataku też imponowali skutecznością, choć po drugiej stronie siatki stali fachowcy najwyższej klasy: Dragan Stanković i Marco Podrascanin.

Ale taki rozgrywający jak Paweł Zagumny potrafi rozmontować najbardziej szczelny blok. Z nim po prostu jest łatwiej, i to nie tylko środkowym. Bartman długo grał bezbłędnie, dopiero w końcowej fazie spotkania kilka razy zadrżała mu ręka.

Czwarty set był nerwowy. Polacy prowadzili 23:20 i wydawało się, że nic nie może im zabrać zwycięstwa. Po chwili jednak był remis (23:23). Serbowie bez Ivana Miljkovicia, którego zastąpił w tym secie atakujący Skry Bełchatów Aleksandar Atanasijević, walczyli do końca i to oni mieli piłki setowe.

Reklama
Reklama

Na szczęście Polacy w Japonii grają pewnie. Powrót do drużyny Zagumnego i Michała Winiarskiego wyraźnie ją wzmocnił. Winiarski doprowadził do remisu 28:28, to on w ostatniej akcji meczu zablokował Atanasijevicia. Wcześniej w podobny sposób Możdżonek potraktował Podrascanina.

– To drugie zwycięstwo w turnieju z rywalem światowej klasy. Gramy bez lidera, naszą siłą jest zespołowość – powiedział po wygranej Krzysztof Ignaczak.

Dziś mecz z Argentyną, która po pięciosetowej walce pokonała Japonię. Drużyna Javiera Webera grała falami, popełniała dużo błędów, ale kiedy decydowały się losy spotkania, pokazała, że wygrana dzień wcześniej z Serbią nie była przypadkowa. – Argentyńczycy są świetnie wyszkoleni technicznie, spodziewamy się trudnego meczu – mówi Ignaczak.

Transmisja meczu Polska – Argentyna o 7 w Polsacie Sport. Pozostałe mecze w innych kanałach sportowych Polsatu

Siatkówka
Klubowy mundial siatkarzy. Aluron wraca z medalem z drugiego końca świata
Materiał Promocyjny
Jak zostać franczyzobiorcą McDonald’s?
Materiał Promocyjny
OTOMOTO rewolucjonizuje dodawanie ogłoszeń
Siatkówka
Startuje PlusLiga siatkarzy. Nowi bohaterowie się przydadzą
Siatkówka
Jakub Kochanowski dla „Rzeczpospolitej". „Nie ma czasu na refleksje i odpoczynek"
Siatkówka
Tomasz Fornal dla „Rzeczpospolitej". „Mieliśmy swoje problemy, których nie udało się przezwyciężyć"
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama