Polska zaczyna od najtrudniejszego meczu ze Szwecją, następnie gra z Islandią i Argentyną. Z czterech rywalizujących we Wrocławiu drużyn do Pekinu pojadą dwie. Do awansu wystarczy więc zapewne wygranie dwóch meczów.
Reguły walki piłkarzy ręcznych o start olimpijski są proste – w Pekinie zagrają Chiny jako gospodarze, mistrzowie świata Niemcy oraz mistrzowie czterech turniejów kontynentalnych (Dania, Brazylia, Egipt i Korea Płd.). Pozostałe sześć miejsc zdobędą zespoły, które wywalczą pierwsze i drugie miejsce w trzech turniejach kwalifikacyjnych: we Wrocławiu, Paryżu i chorwackim Zadarze.
Rywale Polaków są mocni. Szwecja dwukrotnie w latach 90. była mistrzem świata, zajęła w ostatnich mistrzostwach Europy piąte miejsce, ale wcześniej cztery razy zdobywała tytuł. Jest także trzykrotnym wicemistrzem olimpijskim.
Islandia to twarda drużyna, ma zwykle w składzie jedną, dwie gwiazdy. Potrafi od czasu do czasu wygrać z najlepszymi, w ME 2008 zajęła 11. miejsce. Argentyna to najsłabszy uczestnik turnieju, podczas ostatnich mistrzostw świata przegrała z Polską 15:29.
Polacy w igrzyskach grali trzy razy. W 1972 roku zajęli dziesiąte miejsce, cztery lata później w Montrealu był brąz, w Moskwie siódma pozycja. A potem – pustka. Mogą to teraz zmienić piłkarze Bogdana Wenty, którzy zdobyli prawo udziału we wrocławskim turnieju dzięki trochę nieoczekiwanemu srebrnemu medalowi mistrzostw świata w 2007 roku. Potem, w styczniu 2008 r., pojechali na mistrzostwa Europy do Norwegii, ale tam skończyło się na siódmym miejscu (skądinąd najlepszym dla Polski w tej imprezie). Pozostało wrażenie, że wicemistrzowie świata są zmęczeni.