Polacy trafili do bardzo silnej grupy. Na turnieju, który 19 stycznia rozpocznie się w Austrii, już w pierwszej fazie zmierzą się w grupie z Niemcami, Szwecją i Macedonią.
Drużyna Bogdana Wenty w 2007 roku była druga na mistrzostwach świata, rok temu wywalczyła brązowy medal, ale na mistrzostwach Europy, które odbyły się pomiędzy tymi turniejami, zawiodła. Teraz ma szansę na rehabilitację.
– Na razie robię z chłopaków drużynę, bo po kilku miesiącach, kiedy się nie widzieliśmy, każdy jest na trochę innym poziomie przygotowania fizycznego – mówi „Rz” Wenta.
Polacy od soboty trenują dwa razy dziennie w warszawskiej Arenie Ursynów. Na razie głównie siłę i wytrzymałość.
W środę drużyna wyjeżdża na towarzyski turniej Interwetten Cup do Wiednia, gdzie zmierzy się z Austrią, Chorwacją i Węgrami. Po powrocie piłkarzy czeka kolejny tydzień treningów w Warszawie, Wencie nie brakuje jednak problemów kadrowych. Ciągle kontuzjowany jest Grzegorz Tkaczyk, ostatnio z urazem zmaga się też Damian Wleklak. Nie wiadomo też, czy zdąży wyleczyć się Marcin Lijewski.
– Marcin miał wycinane migdałki, wcześniej kontuzję, która powodowała, że nie trenował. Niewykluczone, że do drużyny wróci jeden z tych, którzy poprosili o odpoczynek od kadry – mówi Wenta.
Podobno przesądzony jest powrót do reprezentacji Mariusza Jurasika z Vive Kielce. Jedynym problemem jest waga zawodnika, która wyraźnie skoczyła po pierwszych od siedmiu lat rodzinnych świętach. Jurasik został uznany za najlepszego prawego rozgrywającego piłkarza ręcznego na świecie w 2009 roku w prestiżowym rankingu francuskiego „L’Equipe”.