Pep Guardiola podzielił się wspomnieniami w rozmowie z Radiem Catalunya. – Ktoś ze składu powiedział mi, że w drużynie jest świetny zawodnik. Bardzo młody, ale strzelił już wiele goli. Nie znałem go, ale pewnego dnia spotkałem go w sklepie Nike. Był z ojcem, wyglądał na małego i nieśmiałego, pomyślałem: „czy rzeczywiście jest tak dobry, jak mnie przekonywano” – nie ukrywa Guardiola.
Wkrótce pozbył się wątpliwości. Barcelona pojechała do Szkocji na przedsezonowe tournée, a Guardiola mógł po raz pierwszy ocenić umiejętności Leo Messiego. – Po tym, co zobaczyłem, pomyślałem, że z nim jesteśmy w stanie wygrać wszystko – przyznaje.
Czas spędzony na Camp Nou Guardiola wspomina z wielkim sentymentem, nie tylko ze względu na osiągnięte sukcesy. – Byliśmy grupą przyjaciół, która trzymała się razem i wspierała, umiała iść naprzód w trudnych chwilach. Relacji, jakie udało nam się stworzyć, nie zrekompensowałyby żadne mistrzostwa i puchary. Do dziś mamy ze sobą kontakt – podkreśla.