Bramki Juventusu w meczu z Fiorentiną bronił Wojciech Szczęsny. Po drugiej stronie boiska w bramce stał Bartłomiej Drągowski - pisze Onet.
Fiorentina wyszła na prowadzenie już w 3 minucie - Franck Ribery prostopadłym podaniem znalazł Dusana Vlahovicia a ten znalazł lukę w obronie i przerzucił piłkę nad interweniującym Szczęsnym.
W 18. minucie czerwoną kartkę obejrzał zawodnik gospodarzy, Juan Cuadrado, który wyprostowaną nogą zaatakował Gaetano Castrovillego.
W 36. minucie Juventus miał szansę na wyrównanie, ale szarżę Cristiano Ronaldo zatrzymał wyjściem z bramki Drągowski. Chwilę później Drągowski obronił mocny strzał Ronaldo, a także uderzenie Rodrigo Betancura.
W 57. minucie Ronaldo pokonał Polaka, ale sędzia nie uznał gola dopatrując się spalonego.
W 76. minucie na tablicy wyników pojawił się rezultat 0:2 - Leonardo Bonucci źle interweniował po dośrodkowaniu Cristiano Biraghiego, piłka odbiła się jeszcze od Alexa Sandro i wpadła do bramki Szczęsnego.
Biraghi był też bohaterem akcji z 81. minuty - jego dośrodkowanie na gola ustalającego wynik spotkania zamienił Martin Caceres.