Reklama

Beckham o trzy długości

Roman Abramowicz zaciska pasa, Chelsea nie jest już najbogatsza. Kryzys nie dotknął tylko Davida Beckhama

Aktualizacja: 07.01.2009 21:04 Publikacja: 07.01.2009 18:26

David Beckham w czasie wypożyczenia do AC Milan

David Beckham w czasie wypożyczenia do AC Milan

Foto: AFP

Najnowszy ranking magazynu „Four Four Two” klasyfikujący najbogatszych ludzi związanych z piłką nożną w Anglii potwierdza, że jesteśmy świadkami rewolucji. Na razie cichej, bo Chelsea nadal walczy o mistrzostwo i wygranie Ligi Mistrzów, a nowobogaccy nie mają poważnego planu rozwoju. Jest już jednak pewne, że załamanie na rynkach finansowych doprowadzi do załamania kilku piłkarskich potęg.

Roman Abramowicz, właściciel dokonującej najbardziej spektakularnych zakupów ostatnich lat i nie liczącej się z wydatkami Chelsea, przyznał, że stracił 3 miliardy funtów i zimą klubu nie wzmocni żaden piłkarz.

Abramowicz na liście najbogatszych spadł z pierwszego miejsca z dużym hukiem. Wyprzedził go nie tylko nowy właściciel Manchesteru City szejk Mansour bin Zayed Al Nahyan, ale też Lakshmi Mittal. Hindus fortuny dorobił się na handlu stalą i zainwestował w drugoligowy Queens Park Rangers.

Majątek Mittala szacuje się na 7 i pół miliarda funtów, a piąte miejsce na liście zajmują Bernie i Slavica Ecclestone (posiadają prawa komercyjne do Formuły1) – inwestujący w ten sam klub. Plany rozwoju drużyny są piękne, na forach internetowych angielskich gazet kibice już zakładają się, że właśnie Rangersi i Manchester City rządzić będą Premiership już za dwa, trzy lata.

Czwarty na liście Joe Lewis stracił w ostatnim roku blisko miliard, zostały mu tylko dwa i teraz szuka chętnego do odkupienia od niego udziałów w Tottenhamie Hotspur. Bogaczy potrzebujących nowej zabawki szukają też w Newcastle, Portsmouth, West Hamie i Evertonie. W futbol inwestują jednak tylko ci, którzy chcą stracić pieniądze, a zyskać sławę. W kryzysie sława przestaje się liczyć, a długi wszystkich klubów Premiership wynoszą już około trzech miliardów funtów.

Reklama
Reklama

Kryzys na razie nie dotyka starych gwiazd. David Beckham od kilku lat zamiast na graniu skupia się na zarabianiu pieniędzy, w czym pomagają mu kolejne przeprowadzki – do Realu Madryt, Los Angeles Galaxy i ostatnio do Milanu. Były kapitan reprezentacji Anglii nie jest już co prawda twarzą Pepsi, ale reszta kontraktów i tak daje mu majątek szacowany na 125 milionów funtów, co na liście najbogatszych ludzi brytyjskiego futbolu daje mu 38. miejsce.

Kogoś, kto równie dobrze pokieruje swoją karierą pod względem marketingowym na Wyspach nie widać. Beckham o trzy długości wyprzedza grającego w Newcastle United i od kilku lat odcinającego tylko kupony od dawnej sławy Michaela Owena. Trzecie miejsce wśród piłkarzy zajmuje Wayne Rooney, a czwarte z majątkiem 28 milionów funtów ex aequo Rio Ferdinand, Sol Campbell i Robbie Fowler.

Ostatni z nich, słynny utracjusz z Liverpoolu, który zarabiał na byciu symbolem „chłopców z doków”, nigdy nie zbliżył się nawet do poziomu, na jaki było go stać.

Znalazł jednak mądrego doradcę finansowego, który inwestował jego pieniądze w nieruchomości w Liverpoolu. Posiada ponad sto domów. Kiedy grał jeszcze na Anfield, kibice na melodię „Yellow Submarine” śpiewali: „We all living in Robbie Fowler’s house” (Wszyscy mieszkamy w domach Fowlera).

Niektóre pozycje rankingu zaskakują. Cristiano Ronaldo, który dopiero co odebrał Złotą Piłkę „France Football” jest tylko o cztery miliony funtów bogatszy od Damiena Duffa, a o trzy od Nicolasa Anelki. Częste zmiany klubów nie są najlepsze dla formy, ale dla portfela – jak najbardziej.

Piłka nożna
Liga Konferencji. Z Armenii na tarczy, w Białymstoku bez kompleksów
Materiał Promocyjny
MLP Group z jedną z największych transakcji najmu w Niemczech
Piłka nożna
Kibice Rayo Vallecano zaatakowani w Polsce. Co się stało na S8?
Piłka nożna
Mundial 2026 z obowiązkową przerwą na wodę i na reklamę
Piłka nożna
Liga Mistrzów. Hit w Madrycie dla Manchesteru City, Erling Haaland zatopił Real
Materiał Promocyjny
Jak producent okien dachowych wpisał się w polską gospodarkę
Piłka nożna
Barcelona znów odwróciła losy meczu w Lidze Mistrzów. Nieoczywisty bohater
Materiał Promocyjny
Lojalność, która naprawdę się opłaca. Skorzystaj z Circle K extra
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama