Oferty z zagranicy, trener z kraju

Lothar Matthaeus i Avram Grant zgłosili chęć prowadzenia reprezentacji Polski. Grzegorz Lato obiecał rozpatrzyć ich propozycje, ale niemal na pewno nowy selekcjoner będzie Polakiem

Publikacja: 16.09.2009 02:35

Leo Beenhakker i Grzegorz Lato

Leo Beenhakker i Grzegorz Lato

Foto: Fotorzepa, Piotr Nowak PN Piotr Nowak

Jeszcze wczoraj rano prezes PZPN upewniał się, czy Leo Beenhakker nie przyjedzie do Warszawy, by zakończyć pracę „w sposób godny dżentelmenów”. Były selekcjoner zgodnie z zapowiedzią nie przyjechał, poszukiwania nowego ruszyły pełną parą.

W rozmowie z „Rz” Grzegorz Lato na podpisanie umowy z nowym trenerem dał sobie dwa tygodnie. Niezależnie od tego, czy będzie to trener tylko na dwa najbliższe mecze czy też ten, który poprowadzi Polskę na mistrzostwach Europy w 2012 roku. – Wyboru dokona zarząd PZPN, trenera rekomenduję jednak osobiście, po konsultacjach z Antonim Piechniczkiem i Jerzym Engelem – mówi.

Wszystko wskazuje na to, że PZPN szuka trenera, który zgodzi się poprowadzić reprezentację tylko w dwóch ostatnich meczach eliminacji mistrzostw świata – z Czechami i Słowacją. Lato boi się długoterminowych umów podpisywanych w pośpiechu, by nie powtórzyć błędu z kontraktem Beenhakkera, którego nie mógł rozwiązać bez wypłaty odszkodowania.

Czasu zostało już bardzo mało, bo chociaż mecz z Czechami odbędzie się 10 października, powołania dla piłkarzy trzeba wysłać dwa tygodnie wcześniej, dlatego Lato szuka rozwiązania tymczasowego. Wczoraj wieczorem spotkał się ze Stefanem Majewskim, ale żadne decyzje nie zostały jeszcze podjęte.

– Musimy poczekać, bo spływają do nas propozycje z całego świata. Mogę potwierdzić, że zgłosili się już Matthaeus i Grant. Nie wykluczam, że będziemy analizować także oferty trenerów z zagranicy – tłumaczy Lato.

Ale to podobno tylko zasłona dymna. Wybór nowego selekcjonera ogranicza się do trzech nazwisk, najprawdopodobniej Franciszka Smudy, Pawła Janasa i Stefana Majewskiego. Każdy z nich we władzach PZPN ma zarówno zwolenników, jak i przeciwników. Trener z obcym paszportem ma samych przeciwników.

– Prowadzenie drużyny gospodarza Euro stanowi dla wielu zagranicznych szkoleniowców atrakcyjną perspektywę. Ich agenci wzięli się do pracy i zaczęli wysyłać oferty. Tak się dzieje w przypadku każdej federacji, która szuka nowego trenera. Zwykle wpływa 50 – 100 propozycji z zagranicy – stwierdził w rozmowie z PAP Jerzy Engel.

Jeszcze wczoraj rano prezes PZPN upewniał się, czy Leo Beenhakker nie przyjedzie do Warszawy, by zakończyć pracę „w sposób godny dżentelmenów”. Były selekcjoner zgodnie z zapowiedzią nie przyjechał, poszukiwania nowego ruszyły pełną parą.

W rozmowie z „Rz” Grzegorz Lato na podpisanie umowy z nowym trenerem dał sobie dwa tygodnie. Niezależnie od tego, czy będzie to trener tylko na dwa najbliższe mecze czy też ten, który poprowadzi Polskę na mistrzostwach Europy w 2012 roku. – Wyboru dokona zarząd PZPN, trenera rekomenduję jednak osobiście, po konsultacjach z Antonim Piechniczkiem i Jerzym Engelem – mówi.

Piłka nożna
Chelsea znów konkurencyjna. Wygrywa i zachwyca nie tylko w Anglii
Piłka nożna
Bayern znów nie zdobędzie Pucharu Niemiec. W Monachium myślą już o przyszłości
PIŁKA NOŻNA
Niechciane dziecko Gianniego Infantino. Po co światu klubowy mundial?
Piłka nożna
Polskie piłkarki awansowały na Euro. Czy to coś zmieni?
Materiał Promocyjny
Przewaga technologii sprawdza się na drodze
Piłka nożna
Wielkie pieniądze Orlenu dla PZPN
Walka o Klimat
„Rzeczpospolita” nagrodziła zasłużonych dla środowiska