Reklama

Trener nie wywiera presji na drużynę Legii czeka na zwycięstwo

Maciej Skorża, trener Legii Warszawa

 

rz: Czy po zwycięstwie w Bukareszcie kibice Legii mogą ze spokojem czekać na dzisiejszy        rewanż z Rapidem?

Maciej Skorża: To jest piłka nożna, więc o spokoju można mówić dopiero po ostatnim gwizdku. Na pewno nasze zwycięstwo przed dwoma tygodniami ma znaczenie psychologiczne i z taką samą pewnością mogę powiedzieć, że Rapid w Warszawie zagra inaczej niż na swoim boisku.

Czego powinniśmy się więc spodziewać?

Ich ataków od pierwszych minut, więcej agresywności. W Bukareszcie to my ich zaskoczyliśmy, trener Lucescu to widział, oglądał na pewno Hapoel, który na Łazienkowskiej zaskoczył nas, i chciałby, aby Rapid zrobił to samo. Tak przynajmniej to sobie wyobrażam. Ale jesteśmy przygotowani. Na wszelki wypadek mój asystent pojechał do Rumunii obejrzeć Rapid w meczu z Astrą Ploesti.

Reklama
Reklama

Legia ma ostatnio świetną passę, ale kibice wciąż się boją, że znów możecie zagrać jak z Podbeskidziem w Warszawie.

Nie wracajmy do Podbeskidzia, to już nie ma prawa się powtórzyć. Tamta drużyna nie istnieje, mimo że zawodnicy pozostali ci sami. Legia przestała przegrywać mecze jeszcze przed wyjściem na boisko. W tym sezonie z siedmiu meczów w Lidze Europejskiej przegrała tylko jeden – w Eindhoven, a wygrała cztery.

Zwycięstwo może być równoznaczne z awansem...

Awans ma być konsekwencją dobrej gry. Nie mówię zawodnikom: macie awansować, nie wywieram na nich żadnej presji. Chcę tylko, żebyśmy zagrali, jak potrafimy najlepiej. Przecież w szatni i tak wszyscy mają świadomość, że dzisiejszy mecz można porównać do spotkań z Szachtarem Donieck o Ligę Mistrzów.

Do wczoraj sprzedano ponad 27 tys. biletów, stadion może pomieścić 31 tysięcy. Ludzie przyjdą, żeby zobaczyć coś wyjątkowego.

Bardzo liczymy na kibiców i mam nadzieję, że się nie zawiodą. Legia jest dobrze przygotowana, poza Manu i Tomkiem Kiełbowiczem wszyscy są zdrowi, po kontuzji wrócił Dickson Choto. Gdybym w każdej formacji miał taki wybór jak w obronie, byłbym spokojny. Ale nie ma co narzekać, trzeba grać i wygrywać.

Reklama
Reklama

—rozmawiał Stefan Szczepłek

Piłka nożna
Robert Lewandowski wśród najlepszych strzelców w historii. Pelé w zasięgu Polaka
Materiał Promocyjny
Jedna rata i większa kontrola nad budżetem domowym?
Materiał Promocyjny
PR&Media Days 2026
Piłka nożna
Liga Mistrzów. Rekordy Roberta Lewandowskiego i Mohameda Salaha, Liverpool odrobił straty
Piłka nożna
Irańskie piłkarki wracają do kraju. Koniec śledzonej przez świat podróży
Piłka nożna
Senegal po dwóch miesiącach „przegrał” wygrany finał. Maroko mistrzem Afryki
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama