Jedyna bramka padła tuż przed przerwą. Obrońca Jagiellonii Alexis Norambuena pośliznął się i stracił piłkę. Przejął ją Gergö Lovrencsics, przebiegł kilkanaście metrów i trafił z pola karnego w wewnętrzną stronę słupka. Mecz był wyrównany. W pierwszej połowie więcej dobrych okazji po szybkich kontrach miał Lech.
W drugiej przewaga należała do Jagiellonii, jednak nic z tego nie wynikało. W końcówce nerwowo nie wytrzymywali nie tylko zawodnicy, ale i trener Jagiellonii Tomasz Hajto. Sędzia usunął go z ławki za wulgarną uwagę rzuconą w kierunku gracza Lecha. Hajto powiedział, że został sprowokowany przez obrońcę Lecha Luisa Henriqueza.
Lech wygrał dwunasty z trzynastu meczów wyjazdowych. Zmniejszył dystans dzielący go od prowadzącej Legii do dwóch punktów. W sobotę Legia tylko zremisowała w Gliwicach z Piastem 0:0. Do końca sezonu pozostało sześć kolejek. Być może o tytule mistrza zadecyduje mecz Legia – Lech w Warszawie, 18 maja.
Jagiellonia Białystok - Lech Poznań 0:1 (0:1).
Bramka:
0:1 Gergo Lovrencsics (44).
Żółte kartki: Jagiellonia - Alexis Norambuena, Ugochukwu Ukah, Daniel Quintana. Lech - Szymon Drewniak, Luis Henriquez, Krzysztof Kotorowski
Sędzia:
Paweł Gil (Lublin). Widzów: 3571
Jagiellonia Białystok:
Jakub Słowik - Ugochukwu Ukah, Adam Dźwigała, Michał Pazdan, Alexis Norambuena (87. Euzebiusz Smolarek) - Rafał Grzyb, Maciej Gajos - Tomasz Kupisz (81. Tomasz Kowalski), Dawid Plizga, Daniel Quintana - Tomasz Frankowski (63. Min Kyun Kim)
Lech Poznań:
Jasmin Buric (40. Krzysztof Kotorowski) - Kebba Ceesay, Hubert Wołąkiewicz, Marcin Kamiński, Luis Henriquez - Szymon Drewniak, Rafał Murawski - Gergo Lovrencsics, Kasper Hamalainen, Aleksandar Tonew (77. Łukasz Teodorczyk) - Bartosz Ślusarski (83. Mateusz Możdżeń)