Reklama

Rezerwy, które podzieliły piłkarską Europę

Brendan Rodgers wywołał burzę, nie wystawiając w meczu Ligi Mistrzów z Realem najsilniejszego składu. Czy się opłacało? Dowiemy się w sobotę, kiedy Liverpool zagra z Chelsea.
Brendan Rodgers i Carlo Ancelotti (w tle) podczas meczu w Madrycie

Brendan Rodgers i Carlo Ancelotti (w tle) podczas meczu w Madrycie

Foto: AFP

„To przestępstwo wobec klubowej historii Liverpoolu" – napisał „AS", a „Marca" decyzję irlandzkiego trenera o dokonaniu siedmiu zmian w podstawowej jedenastce oceniła w skali 1-10 na 4,5, nawiązując do not wystawianych piłkarzom. Hiszpańskie gazety wyjątkowo mówią jednym głosem. Oburzenie widoczne jest nawet w Katalonii. „Traktowanie w ten sposób Ligi Mistrzów i Santiago Bernabeu nie przystoi takiemu menedżerowi" – skomentował „Mundo Deportivo".

Gary Lineker – była gwiazda angielskiej reprezentacji, a obecnie telewizyjny ekspert – twierdzi, że Rodgers we wtorkowy wieczór „rzucił po prostu biały ręcznik". – Szanuję Gary'ego, ale on nigdy nie był menedżerem. Nie wie, na czym polega zarządzanie składem – odpowiada na krytykę trener Liverpoolu. – Po porażce z Newcastle musiałem coś zmienić. Wybrałem taką drużynę, by osiągnąć dobry wynik, a nie by dać odpocząć zawodnikom przed spotkaniem z Chelsea. Cristiano Ronaldo zdobywał gole w każdym z jedenastu poprzednich meczów, a moi gracze go zatrzymali.

Jose Mourinho, który za dwa dni przyjedzie ze swoją Chelsea na Anfield, tak stanowczy jak Lineker nie jest. – Przeciw silnym rywalom zawsze wystawiam najmocniejszy skład, ale kto wie, co zrobiłbym na miejscu Rodgersa. Może niedługo będziemy mówić o genialnym posunięciu – opowiada Portugalczyk, który niedawno był w podobnej sytuacji.

W kwietniu przed rewanżowym meczem półfinałowym LM z Atletico też dał wolne kilku zawodnikom, ale londyńczycy i tak pokonali Liverpool na wyjeździe, wracając do walki o tytuł w Anglii. Kilka miesięcy temu oba zespoły biły się o mistrzostwo do samego końca, dziś w tabeli Premiership dzieli je aż 12 punktów. Chelsea jest liderem, Liverpool zajmuje dopiero siódmą pozycję.

UEFA, mimo pojawiających się plotek, nie zamierza karać klubu z Anfield. – Kim ja jestem, by kwestionować decyzje trenera – mówi szef UEFA Michel Platini. – Jak udowodnić, że to nie była najlepsza drużyna, jaką mógł wystawić? Przecież przegrali niżej niż dwa tygodnie temu na własnym boisku.

Reklama
Reklama

Transmisja meczu Liverpool – Chelsea w sobotę od 13.40 w Canal+ Sport

Piłka nożna
Robert Lewandowski przed barażami o mundial. „Mamy dwa finały. Wierzę, że awansujemy”
Materiał Promocyjny
Jedna rata i większa kontrola nad budżetem domowym?
Materiał Promocyjny
Centra danych to kwestia całego ekosystemu
Piłka nożna
Był nadzieją polskiej piłki, podniósł się po ciężkich kontuzjach. Czy Jakub Moder zbawi kadrę?
Piłka nożna
Ekstraklasa. Hit w Warszawie na remis, Legia dalej balansuje na krawędzi utrzymania
Piłka nożna
Czas na baraże. Czy Robert Lewandowski zagra jeszcze na mundialu?
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama