Niepokojąca seria Lewandowskiego (osiem meczów bez bramki) dobiegła końca tydzień temu, gdy polski napastnik wszedł z ławki rezerwowych i trafił w wygranym 4:2 spotkaniu z Colorado Rapids.
W sobotę wyszedł już w podstawowym składzie i pozostał na boisku do samego końca meczu z Columbus Crew (3:4). Pierwszą jedenastkę wykorzystał już po ośmiu minutach, drugą – kwadrans później. Mógł mieć nawet hat-tricka, ale po jego strzale głową piłka odbiła się od słupka.
Bilans Roberta Lewandowskiego w MLS
Dobra postawa Lewandowskiego nie wystarczyła jednak do zdobycia choćby punktu. Chicago Fire trzykrotnie obejmowało prowadzenie, ale przegrało ostatni mecz rundy zasadniczej MLS, tracąc w dodatku gola w doliczonym czasie. Pozytywna wiadomość jest taka, że mimo porażki utrzymało czwarte miejsce w tabeli Konferencji Wschodniej. Nie zdołało go wyprzedzić Charlotte FC, które zremisowało z Interem Miami (3:3).
W fazie play-off drużyna Lewandowskiego zmierzy się właśnie z przeciwnikiem z Charlotte. Rywalizacja toczy się do dwóch zwycięstw, w przypadku remisu o wygranej decydują rzuty karne. Dzięki wyższej pozycji w tabeli Fire zagwarantowało sobie przewagę boiska, czyli ewentualne trzecie spotkanie rozegra przed własną publicznością. W razie awansu ekipa Lewandowskiego może trafić w półfinale na najlepszy zespół konferencji – Nashville SC.
Czytaj więcej
Wśród piłkarzy powołanych przez Jana Urbana na mecze Ligi Narodów z Rumunią (14 listopada w Bukareszcie) i Szwecją (17 listopada we Wrocławiu) są O...
Pierwszy mecz z Charlotte FC odbędzie się w dniach 20–24 listopada. To oznacza, że Lewandowski poleci na niego wprost ze zgrupowania kadry i przystąpi niemal z marszu po kończącym jesienną Ligę Narodów spotkaniu ze Szwecją (17 listopada we Wrocławiu).
Bilans polskiego napastnika po 19 meczach MLS wynosi dziewięć bramek i cztery asysty. Jest duża szansa, że te liczby kapitan naszej kadry jeszcze poprawi.