Większość fanów piłki nożnej w Argentynie – jak zauważa AP – trzyma się swoich rytuałów (cábalas) przy oglądaniu meczów piłkarskich, by przynieść szczęście swojej drużynie.
Przesądny jak kibic Argentyny. Pomóc Lionelowi Messiemu ma m.in. czytanie Biblii
Wielu nosi te same ubrania w dniach meczowych, nie pierze koszulki, w której oglądają mecze, przez cały mundial. Wielu argentyńskich kibiców - jak Milei - ogląda wszystkie mecze w tym samym miejscu, a niektórzy rezygnując z oglądania uznając, że nie przynoszą Argentynie szczęścia (dotyczy to np. kibiców, którzy wyszli do toalety w czasie meczu - i wtedy padała bramka dla Argentyny).
Czytaj więcej
W niedzielę o 21.00 czasu polskiego wielki finał w Nowym Jorku. Jeśli Hiszpania pokaże klasę z meczu z Francją, a Argentyna wolę walki ze spotkania...
Na jednym z nagrań opublikowanych w czasie trwającego właśnie mundialu widać grupę argentyńskich kibiców, którzy zaczęli czytać Biblię w momencie, gdy Argentyna zaczęła odrabiać straty w meczu z Egiptem (Argentyńczycy w 1/8 finału mundialu przegrywali już 0:2, by ostatecznie wygrać 3:2) i od tego czasu powtarzają ten rytuał w kolejnych spotkaniach. Popularne jest też zamrażanie figurek piłkarzy rywali lub kartek z ich nazwiskami, co ma zaszkodzić przeciwnikom Argentyny.
Javier Milei zdjął kurtkę i Szwajcaria strzeliła gola Argentynie. Więc już jej nie zdejmie
Milei, pytany na antenie stacji radiowej El Observador El Observador czy wybiera się na finał mundialu do USA (mecz z trybun stadionu w New Jersey ma oglądać m.in. prezydent USA Donald Trump) odparł: "Nie ma mowy". - Zamierzam oglądać wszystkie mecze z Olivos - dodał, odnosząc się do prezydenckiej rezydencji.
Prezydent Argentyny zdradził też, że finałowy mecz Argentyny, niezależnie od temperatury, będzie oglądał w ciepłej kurtce. - Ponieważ jest zimno (Argentyna leży na półkuli południowej, obecnie jest tam więc zima, w niedzielę w Buenos Aires będzie ok. 11-13 stopni Celsjusza – red.), a ja nie włączam ogrzewania, noszę kurtkę. W dniu meczu ze Szwajcarią (w ćwierćfinale mundialu, Argentyna wygrała po dogrywce 3:1 – red.) było mi w niej naprawdę gorąco. Zdjąłem ją, i strzelili nam gola. Założyłem ją z powrotem i nigdy już jej nie zdejmę (w czasie meczu reprezentacji Argentyny – red.) - zapowiedział Milei.
Prezydenci Argentyny bardzo ostrożnie podchodzą do kwestii pojawiania się na meczach mundiali o wysoką stawkę, aby nie przynieść pecha reprezentacji swojego kraju. Przesąd ten ma korzenie w 1990 roku, gdy ówczesny prezydent Argentyny Carlos Menem spotkał się z piłkarzami tuż przed inauguracją mundialu – i ówcześni mistrzowie świata w pierwszym meczu sensacyjnie przegrali z Kamerunem.
Od tego czasu nie jest znany przypadek, by urzędujący prezydent Argentyny pojawił się na meczu reprezentacji tego kraju. Do Menema po wydarzeniach z 1990 roku przylgnęła łatka „mufa” oznaczająca kogoś, kto przynosi pecha.