Remis z Arabią Saudyjską wystarczył debiutantom do awansu, ponieważ w drugim meczu Urugwaj przegrał 0:1 z Hiszpanią. Tym samym Hiszpania – z 7 punktami – wygrała grupę, a drugie miejsce zajęły właśnie Wyspy Zielonego Przylądka. Drużyna z Afryki nie wygrała wprawdzie żadnego meczu na mundialu, ale żadnego też nie przegrała (zremisowała z Hiszpanią 0:0 i z Urugwajem 2:2), dzięki czemu wyprzedziła o jedno oczko Urugwaj i Arabię Saudyjską (każda z tych drużyn zaliczyła dwa remisy i jedną porażkę). Tym samym Wyspy Zielonego Przylądka stały się pierwszą od 1998 r. drużyną, która wyszła z grupy na mundialu nie wygrywając meczu (blisko 30 lat temu udało się to drużynie Chile). 

Historyczny sukces Wysp Zielonego Przylądka. W 1/16 finału mundialu zagrają z Argentyną

Po tym, jak sędzia odgwizdał koniec meczu z Arabią Saudyjską, piłkarze Wysp Zielonego Przylądka rzucili się do telefonów, by sprawdzić wynik drugiego meczu. Gdy arbiter odgwizdał koniec spotkania Hiszpanii z Urugwajem, na murawie doszło do eksplozji radości. Świętowali też fani zespołu z Afryki na trybunach, którzy wcześniej, przez cały mecz, dopingowali Wyspy Zielonego Przylądka przy akompaniamencie bębnów. 

Wielu piłkarzy pozostawało na murawie jeszcze długo po tym, gdy większość kibiców opuściła stadion w Houston. Zawodnicy robili sobie zdjęcia, owijali się flagami i celebrowali historyczny awans reprezentacji kraju liczącego ok. 500 tys. mieszkańców. 

Czytaj więcej

Pół roku temu mało kto o nich słyszał. Republika Zielonego Przylądka bez porażki na mundialu

Wielu piłkarzy pozostało na murawie jeszcze długo po tym, jak większość kibiców opuściła stadion w Houston. Robili zdjęcia, owijali się flagami i chłonęli historyczną chwilę dla kraju liczącego około 500 tys. mieszkańców.

Teraz piłkarzy Wysp Zielonego Przylądka czeka spotkanie w 1/16 finału mundialu z obrońcami tytułu, Argentyńczykami. Mecz zostanie rozegrany w sobotę, 4 lipca, o północy czasu polskiego. 

Vozinha z drugim czystym kontem, jego matka mogła obejrzeć mecz z trybun po interwencji u Marco Rubio

Mecz z Arabią Saudyjską nie był wielkim widowiskiem. Bliżsi strzelenia zwycięskiego gola byli zawodnicy z Afryki, ale w decydujących fazach akcji brakowało im wykończenia. W efekcie zmarnowali kilka świetnych okazji – jedną z najlepszych miał Laros Duarte, który przegrał pojedynek sam na sam z bramkarzem Arabii Saudyjskiej, Mohammedem Alowaisem. Łącznie Wyspy Zielonego Przylądka oddały na bramkę Arabii Saudyjskiej 15 strzałów, ale tylko dwa celne. Arabia Saudyjska odpowiedziała na to siedmioma uderzeniami, w tym trzema celnymi.

Czytaj więcej

Wyspy Zielonego Przylądka hitem po sensacji na Mundialu. Turyści już pakują walizki

Mecz z trybun oglądała matka bohatera pierwszego meczu Wysp Zielonego Przylądka na mundialu, bramkarza Vozinhi, która dotarła na mundial już po rozpoczęciu turnieju ze względu na koszty związane z uzyskaniem wizy pozwalającej na wjazd do USA. Wyspy Zielonego Przylądka znalazły się na liście państw, których obywatele muszą wpłacić kaucję w wysokości 15 tysięcy dolarów by uzyskać amerykańską wizę, ale po tym, jak Vozinha i Wyspy Zielonego Przylądka stały się sensacją mundialu, obowiązek ten wobec Any Candidy Evory zawieszono, po interwencji lidera Partii Demokratycznej Hakeema Jeffriesa u sekretarza stanu USA Marco Rubio. 

Vozinha został trzecim w historii mundialu bramkarzem, który zachował dwa czyste konta w meczach mistrzostw świata po 40. urodzinach, dołączając do takich bramkarskich legend jak bramkarz reprezentacji Anglii Peter Shilton (po czterdziestce zaliczył na mundialu trzy czyste konta) czy Włoch Dino Zoff (2 czyste konta po 40. urodzinach).