Reklama

Liga Mistrzów. W Lizbonie wierzą w cuda, Real i PSG pokazały moc

Sporting odrobił straty z pierwszego meczu z Bodo/Glimt, a potem w dogrywce dołożył jeszcze dwa gole i awansował do ćwierćfinału Ligi Mistrzów. Ta sztuka nie udała się piłkarzom Manchesteru City.
Maximiliano Araujo cieszy się z czwartego gola w meczu z Bodo/Glimt

Maximiliano Araujo cieszy się z czwartego gola w meczu z Bodo/Glimt

Foto: REUTERS

Wydawało się, że piękny sen kopciuszka z Norwegii, który wdarł się w tym sezonie na salony, będzie trwał. Przed tygodniem zespół Bodo/Glimt wygrał na własnym stadionie 3:0 i był już jedną nogą wśród ośmiu najlepszych drużyn Ligi Mistrzów, trzeba było tylko obronić przewagę z pierwszego meczu.

Piłkarze i kibice Sportingu wierzyli jednak, że da się odwrócić losy rywalizacji, a jak się bardzo wierzy, to czasem zdarzają się cuda. I tak się stało we wtorkowy wieczór w Lizbonie.

Znamy już pierwsze pary ćwierćfinałowe Ligi Mistrzów

Pierwszy gol mógł paść już w 3. minucie, ale Francisco Trincão z bliska uderzył nad poprzeczką. W ciągu dziesięciu pierwszych minut piłkarze Rui Borgesa oddali siedem strzałów, ale chociaż pod bramką Bodo/Glimt było groźnie, to straty zmniejszyły się dopiero w 34. minucie, po uderzeniu Gonçalo Inácio.

Minęło kolejne pół godziny gry i było już 2:0. Następne trafienie dla Sportingu było tylko kwestią czasu. Portugalczycy dopięli swego dziesięć minut przed końcem, gdy Luis Suárez wykorzystał rzut karny. Sprawę awansu rozstrzygnęli w dogrywce, zdobywając dwie kolejne bramki.

Reklama
Reklama

W ćwierćfinale piłkarze Sportingu zmierzą się z Arsenalem, który broni honoru angielskich drużyn. Przed tygodniem zawodnicy Mikela Artety zremisowali z Bayerem Leverkusen 1:1, ale w rewanżu dwa gole Eberechiego Eze i Declana Rice’a przesądziły sprawę.

Klęskę poniosły za to dwa inne zespoły z Premier League. Chelsea i Manchester City straciły szansę na awans już praktycznie przed tygodniem. Obie ekipy musiały liczyć na cud, mając do odrobienia po trzy gole przeciwko PSG i Realowi Madryt. Cały limit szczęścia we wtorek wieczorem wykorzystali jednak piłkarze z Lizbony.

Manchester City po czerwonej kartce dla Bernardo Silvy (zablokował ręką strzał Viníciusa) mógł tylko pożegnać się z honorem z Ligą Mistrzów. Porażka 1:2 wstydu nie przynosi, choć z pewnością w Manchesterze liczyli na awans do kolejnej rundy. Real w ćwierćfinale raczej na pewno zmierzy się z Bayernem Monachium, bo w to, że Atalanta odwróci w środę losy dwumeczu po porażce 1:6 u siebie, nie wierzy nikt.

Dlaczego kibice Chelsea wyszli ze stadionu?

Kibiców rozczarowali swoją postawą zawodnicy Chelsea. Przed tygodniem ulegli PSG 2:5, a teraz już po kwadransie przegrywali 0:2 i fani stracili resztkę złudzeń. Ci bardziej niecierpliwi zaczęli wychodzić ze stadionu już po godzinie gry, kiedy Senny Mayulu dołożył trzeciego gola dla Paryżan.

Reklama
Reklama

W następnej rundzie piłkarze PSG mogą zadać kolejny cios Premier League. Ich przeciwnikiem będzie lepszy z pary Galatasaray – Liverpool (w pierwszym meczu turecki zespół wygrał 1:0).

LIGA MISTRZÓW
1/8 FINAŁU – REWANŻE

Sporting Lizbona – Bodo/Glimt 5:0 po dogrywce. Pierwszy mecz 0:3. Awans Sportingu
Manchester City – Real Madryt 1:2. Pierwszy mecz 0:3. Awans Realu
Arsenal – Bayer Leverkusen 2:0. Pierwszy mecz 1:1. Awans Arsenalu
Chelsea – Paris Saint-Germain 0:3. Pierwszy mecz 2:5. Awans PSG

Środa
Barcelona – Newcastle United (18.45). Pierwszy mecz 1:1
Liverpool – Galatasaray Stambuł (21.00). Pierwszy mecz 0:1
Bayern Monachium – Atalanta Bergamo (21.00). Pierwszy mecz 6:1
Tottenham – Atletico Madryt (21.00). Pierwszy mecz 2:5

Transmisje w kanałach Canal+ Extra i Canal+ 360. TVP 1 pokaże mecz Liverpool – Galatasaray

Piłka nożna
Senegal po dwóch miesiącach „przegrał” wygrany finał. Maroko mistrzem Afryki
Materiał Promocyjny
Jak zostać franczyzobiorcą McDonald’s?
Materiał Promocyjny
OTOMOTO rewolucjonizuje dodawanie ogłoszeń
Piłka nożna
Afera bukmacherska w polskim futbolu. Dlaczego piłkarze nie mogą się czuć bezkarni
Piłka nożna
Bodo/Glimt rewelacją Ligi MIstrzów. Kopciuszek nie chce opuszczać balu
Piłka nożna
Liga Konferencji. Lech dostał srogą lekcję od Brazylijczyków z Szachtara
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama