Jedni piszą o klęsce, inni – raczej o niepowodzeniu, skoro prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej (PZPN) dostał 21 głosów. Faktem pozostaje, że więcej zebrali Frank Paauw (49), Gabriele Gravina (48), Hans-Joachim Watzke (48) Marijan Kustić (42), Ari Lahti (41), Aivar Pohlak (37) oraz Armen Melikbekyan (29). Tylko Włoszka Gravina oraz Niemiec Watzke starali się o reelekcję.
Skład Komitetu Wykonawczego na czteroletnią kadencję uzupełni Lise Klaveness, która zajmie miejsce gwarantowane dla kobiety. Norweżka uchodzi w skostniałym świecie wielkiej piłki za progresywną i niejednokrotnie płynęła wbrew nurtowi, zwracając chociażby uwagę na sytuację społeczności LGBTQ oraz pracowników-migrantów przed mundialem w Katarze. W poprzednich wyborach – gdy o miejsce w Komitecie Wykonawczym rywalizowała z mężczyznami – jej kandydatura została odrzucona.
Czytaj więcej
2 maja na PGE Narodowym o Puchar Polski powalczą Pogoń Szczecin i Legia Warszawa. Zapowiada się finał pełen emocji.
Dlaczego Cezary Kulesza przegrał wybory do władz UEFA?
Niewykluczone, że czwartkowa porażka najbardziej zaskoczyła samego Kuleszę, który w poszukiwaniu poparcia nie tylko jeździł po kontynencie, ale także zaprosił do kraju na raut z okazji 105-lecia założenia PZPN-u szefa UEFA Aleksandra Ceferina. Pewną przeszkodą - zarówno w zabieganiu o głosy, jak i przy realnej ocenia własnych szans – mógł się okazać brak znajomości języka angielskiego przez Kuleszę.
„Serdecznie gratuluję wszystkim, którzy zostali dzisiaj wybrani. Już teraz deklaruję pełną gotowość do współpracy. Przy okazji wyborów odbyłem wiele ważnych rozmów i spotkań. Polska zyskała ważnych sojuszników na arenie międzynarodowej" - mogliśmy przeczytać w mediach społecznościowych na profilu Kuleszy i odetchnąć. Prezes nie tylko pochwalił się dyplomatycznymi sukcesami, ale także potwierdził starania o organizację finału kobiecej Ligi Mistrzów (2027) oraz Euro 2029.
Kulesza nie tylko stracił okazję na uzyskanie wynoszącego 160 tys. euro rocznego wynagrodzenia. Osłabną także polskie wpływy, bo prezes miał zająć w Komitecie Wykonawczym miejsce, które zwalnia Zbigniew Boniek. Wcześniej nasz kraj w najwyższych władzach UEFA reprezentował jeszcze tylko Leszek Rylski (1956-64, 1966-68). Wybory przegrywali Michał Listkiewicz (2002) oraz Grzegorz Lato (2011).
Niektórzy uważają, że porażka w staraniach o miejsce we władzach UEFA osłabi pozycję Kuleszy w walce o reelekcję w PZPN, ale trudno w to wierzyć. Wybory, w których jego jedynym przeciwnikiem będzie zapewne szef Wielkopolskiego Związku Piłki Nożnej Paweł Wojtala, zaplanowano na 30 czerwca.
Porażka Kuleszy rzuca jednocześnie kolejny cień na Superpuchar Polski, bo właśnie ze względu na starania o pozycję w UEFA prezesa na flagowej imprezie federacji nie było.
Czytaj więcej
Stany Zjednoczone w ciągu trzech lat zorganizują piłkarski mundial oraz letnie igrzyska olimpijskie. Donald Trump już wniósł do świata sportu chaos...
Polacy w międzynarodowych federacjach znaczą niewiele
Nasz kraj chętnie organizuje dziś wielkie wydarzenia sportowe i robi to na wysokim poziomie, bo wychowaliśmy wielu specjalistów w przeprowadzaniu takich imprez doświadczonych. Ale jednocześnie we władzach międzynarodowych federacji Polaków i Polek brakuje. Boniek był pod tym względem zieloną wyspą. Innych wysoko postawionych rodaków w największych federacjach możemy dziś liczyć na palcach obu rąk.
Najważniejszymi pozostają szef Światowej Agencji Antydopingowej (WADA) Witold Bańka oraz wiceszefowa Komisji Zawodniczej Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego (MKOl) Maja Włoszczowska. Wiceprezesem World Sailing (żeglarstwo) jest Tomasz Chamera, członkiem władz UCI (kolarstwo) pozostaje Agata Lang-Lelangue, do Rady IIHF (hokej na lodzie) należy Marta Zawadzka, a w Komitecie Wykonawczym FIH (hokej na trawie) jest Piotr Wilkoński.
Czytaj więcej
Świat sportu zastanawia się, gdzie przebiegają granice kobiecości, a wnioskom coraz bliżej do narracji, którą wyznaczył Donald Trump.
Na tym wpływy Polaków w największych międzynarodowych organizacjach zajmujących się sportami olimpijskimi tak naprawdę się kończą. Jeszcze niedawno członkiem Komitetu Wykonawczego Stowarzyszenia Europejskich Komitetów Olimpijskich (EOC) oraz zarządu WADA był Andrzej Kraśnicki. Były prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego zmarł 10 stycznia 2025 roku.