Liga Konferencji, czyli najmłodsze dziecko europejskiej federacji (UEFA), to rozgrywki skrojone dla polskich zespołów, które czasem dostają się do Ligi Europy, ale sforsować bram Ligi Mistrzów nie potrafią.
Dwa lata temu do ćwierćfinału Ligi Konferencji awansował Lech Poznań. Przegrał dopiero z Fiorentiną, która dotarła później do finału. Przed rokiem wydawało się, że podobną drogą może pójść Legia. Wyszła z trudnej grupy z Aston Villą i AZ Alkmaar, ale później zebrała lanie od Molde (2:6 w dwumeczu).
Czytaj więcej
Aston Villa to jedyny debiutant, który pozostał w stawce. Drużyna Matty'ego Casha ma duże szanse na ćwierćfinał. W środę rewanż z Club Brugge.
Napisać inny scenariusz
Nadarza się więc szybka okazja do rewanżu. Wówczas pierwsze spotkanie zakończyło się takim samym wynikiem jak teraz. Legia przegrała 2:3. Nawet przebieg meczu był niemal identyczny, bo gospodarze prowadzili do przerwy już 3:0, a w drugiej połowie drużyna z Warszawy zabrała się za odrabianie strat. Oby rewanż przy Łazienkowskiej potoczył się według innego scenariusza.
– Mam świadomość, że te dwie historie są podobne. Ale ten sezon jest inny niż poprzedni – zaznacza obrońca Legii Ruben Vinagre. – Wiemy, jakie błędy popełniliśmy w pierwszym spotkaniu. Zdajemy sobie sprawę z tego, co zrobić, aby tych błędów uniknąć.
W czwartek Legia będzie musiała sobie radzić bez Luquinhasa, który w Norwegii chwilę po wejściu na murawę zmniejszył rozmiary porażki, ale dostał żółtą kartkę i będzie pauzować. Do składu po zawieszeniu wraca za to Ryoya Morishita.
Legia musi odrabiać straty i być gotowa na to, że może trzeba będzie grać dłużej niż 90 minut. Jagiellonia Białystok będzie bronić zaliczki.
Pierwszy mecz z Cercle Brugge (3:0) rozstrzygnęła w dziewięć minut, zaraz po czerwonej kartce dla rywali. Tak komfortową sytuację przed rewanżem zawdzięcza Afimico Pululu, który zdobył dwie bramki. Angolczyk najpierw wykorzystał rzut karny, a potem trafił efektowną przewrotką.
– Miałem piłkę przed sobą i w pierwszej chwili chciałem ją przyjąć, ale później przyszła myśl: spróbuję przewrotki – opowiadał Pululu, który jest liderem klasyfikacji strzelców Ligi Konferencji (osiem goli). W Białymstoku wyrósł na gwiazdę Ekstraklasy i właśnie dostał pierwsze powołanie do reprezentacji swojego kraju na spotkania eliminacji mundialu 2026.
Wygląda na to, że napastnik z Angoli długo w Polsce już nie pogra. Kontrakt ma co prawda ważny do czerwca przyszłego roku, ale interesuje się nim coraz więcej klubów gotowych zapłacić spore pieniądze. Wcześniej chciałby jednak pomóc Jagiellonii osiągnąć sukces w Europie. Nie ukrywa, że marzy mu się finał we Wrocławiu (28 maja).
– Zaliczka przed rewanżem jest dobra, ale ten dwumecz jeszcze nie został zamknięty. Piłka nożna nie lubi pychy, nie lubi braku pokory, musimy zachować spokój – ostrzega trener Adrian Siemieniec.
Czytaj więcej
Wojciech Szczęsny i Alisson zachwycili tydzień temu piłkarską Europę. Dzięki nim Barcelona i Liverpool przybliżyły się do ćwierćfinału. Czas na rew...
Zbierać punkty
Po zmianie formatu europejskich pucharów wzrosła pula nagród. Legia i Jagiellonia zarobiły już po ponad 7 mln euro. Awans do ćwierćfinału wzbogaci klubowe kasy o kolejne 1,3 mln, do półfinału – 2,5 mln. Finaliści otrzymają po 4 mln, a zwycięzca meczu we Wrocławiu dodatkowe 3 mln.
Wejście do najlepszej ósemki to jednak nie tylko zastrzyk finansowy. Legia i Jagiellonia pracują cały czas dla naszej piłki, zbierając punkty do krajowego rankingu UEFA.
W ubiegłym tygodniu Polska wskoczyła na 16. miejsce. Jest o co grać, bo awans na 15. pozycję oznaczałby możliwość wystawienia od sezonu 2026/2027 drugiej drużyny w eliminacjach Ligi Mistrzów. Wyprzedza nas Dania, ale tracimy do niej już mniej niż pół punktu.
Jagiellonia w przypadku awansu do ćwierćfinału zagra z Betisem Sewilla lub Vitorią Guimaraes (2:2 w pierwszym meczu), a Legia zmierzy się najprawdopodobniej z Chelsea, która pokonała na wyjeździe FC Kopenhaga 2:1. Kwiecień może być piękny dla polskiego futbolu.
LIGA KONFERENCJI – REWANŻE 1/8 FINAŁU
>Cercle Brugge – Jagiellonia Białystok (18.45, Polsat Sport 1, Polsat Sport Premium 1). Pierwszy mecz 0:3
>Legia Warszawa – Molde (21.00, Polsat Sport 1, Polsat Sport Premium 2). Pierwszy mecz 2:3