Reklama

Barcelona długo czekała na gola. Robert Lewandowski bez błysku

Barcelona w Las Palmas odniosła piąte zwycięstwo z rzędu i pozostaje liderem La Liga. Robert Lewandowski bramki nie strzelił, za to Wojciech Szczęsny w drugim kolejnym meczu zachował czyste konto.

Publikacja: 22.02.2025 23:17

W doliczonym czasie gry zwycięstwo Barcelony przypieczętował Ferran Torres (na zdjęciu).

W doliczonym czasie gry zwycięstwo Barcelony przypieczętował Ferran Torres (na zdjęciu).

Foto: REUTERS/Borja Suarez

W tym roku Barcelona rozpoczęła jak dotąd skuteczną pogoń za wyprzedzającymi ją Realem i Atletico Madryt. W La Liga wygrała cztery z pięć meczów. Niekiedy przychodziło jej to trudem, jak ostatnio z Rayo Vallecano, ale zwycięzców się nie sądzi. Tym bardziej, że Katalończycy wrócili na pozycję lidera w lidze, wykorzystując potknięcia rywali ze stolicy, a przecież jeszcze pod koniec stycznia do Realu tracili 10 punktów.

To jest dobry czas na ugruntowanie swojej pozycji na krajowych boiskach, bo sezon staje się coraz bardziej intensywny, z dwoma meczami w tygodniu. Już za kilka dni czeka Barcelonę trudny bój w Pucharze Króla z Atletico w Pucharze Króla (25 lutego, 21.30), potem znowu liga (Real Sociedad), a tydzień później Liga Mistrzów, w której spotka się z Benficą Lizbona (5 marca, godz. 21.00). 

Męczarnie Barcelony w pierwszej połowie

Las Palmas wydawał się dobrym rywalem, by podtrzymać passę czterech kolejnych zwycięstw w La Liga. Drużyna z Wysp Kanaryjskich walczy o utrzymanie. Ale to ta drużyna jesienią pokonała Katalończyków 2:1 na Montjuic. Wysłała sygnał ostrzegawczy, że nie należy ich lekceważyć.

Czytaj więcej

Losowanie Ligi Mistrzów. Wielkie szczęście Barcelony

I w pierwszej połowie Barcelona przeżywała spore trudności. W ofensywie była niemrawa, wcale nie groźniejsza niż Las Palmas. To Wojciech Szczęsny musiał się kilka razy sprężyć, by zapobiec stracie gola. Robert Lewandowski był - jak reszta piłkarzy ofensywnych – mało widoczny.

Reklama
Reklama

Po przerwie Barcelona grała nieco żwawiej, nieco ożywienia wniósł, wprowadzony po przerwie, Dani Olmo. To właśnie 26-letni pomocnik strzelił pierwszego gola. w 62. minucie. W doliczonym czasie gry zwycięstwo gości przypieczętował Ferran Torres.  

Las Palmas – Barcelona. Jak wypadli Robert Lewandowski i Wojciech Szczęsny?

 Dorobku w klasyfikacji najlepszych strzelców nie powiększył Robert Lewandowski. W meczu nie miał klarownych sytuacji. Zadbali o to obrońcy Las Palmas. Dograł jednak spotkanie do ostatniej minuty. Polski napastnik ma 20 strzelonych bramek, goniący go Kylian Mbappe – 17. Znów bardzo pewnie bronił Wojciech Szczęsny, choć to dla byłego bramkarza Juventusu nie był najpoważniejszy sprawdzian w tym sezonie.

 Barcelona, co prawda w mękach przez długą część meczu w Las Palmas, ale utrzymała pierwszą pozycję w La Liga. Prowadzi z punktem przewagi nad Atletico, które pokonało na wyjeździe Valencię 3:0. Real Madryt w niedzielę podejmuje Gironę. Jeśli wygra, zrówna się punktami z drużyną z Katalonii, ale nawet wtedy będzie drugi, bo ma gorszy bilans bramkowy.

Piłka nożna
Puchar Narodów Afryki. Czy u potencjalnego rywala Polaków na mundialu dojdzie do trzęsienia ziemi?
Piłka nożna
Puchar Narodów Afryki. Dlaczego rząd Gabonu rozwiązał reprezentację i wyrzucił gwiazdy?
Piłka nożna
Puchar Narodów Afryki. Czy gospodarze zdają egzamin?
Piłka nożna
Legenda japońskiego futbolu rozegra swój 41 sezon w zawodowej piłce
Materiał Promocyjny
Technologie, które dziś zmieniają biznes
Piłka nożna
Mundial na horyzoncie. Piłkarze reprezentacji Polski nie chcą utknąć na ławce rezerwowych
Materiał Promocyjny
Lojalność, która naprawdę się opłaca. Skorzystaj z Circle K extra
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama