Czy i dlaczego Szymon Marciniak będzie sędzią finału Euro 2024?

Szymon Marciniak może być sędzią finału Euro 2024, choć nominacja arbitra na najważniejszy mecz turnieju to zawsze wypadkowa wielu zmiennych, a swoją rolę gra także polityka.

Publikacja: 10.07.2024 10:17

Czy i dlaczego Szymon Marciniak będzie sędzią finału Euro 2024?

Foto: JAVIER SORIANO / AFP

Decyzja o tym, kto poprowadzi ostatnie spotkanie wielkiej, piłkarskiej imprezy zawsze wzbudza dyskusje. Wiadomo przecież, że na taki turniej - także wśród arbitrów - jadą wyłącznie najlepsi, a w przypadku mistrzostw Europy nie ma parytetu kontynentów, który teoretycznie może wpływać na obniżenie poziomu sędziowskiego.

- Obsada finału zawsze ma tło towarzysko-polityczno-wizerunkowe - mówi „Rz” były arbiter międzynarodowy Marcin Borski. - Wyklucza się tych, którzy się skompromitowali, ale bierze się pod uwagę inne czynniki, jak choćby to, w jakim kraju odbywa się turniej. Szymon poprowadził dotąd dwa mecze. Może tak nim gospodarowali, żeby ten trzeci wypadł na samym końcu.

Czytaj więcej

Breitner dla "Rz": Mieliście jedną z najlepszych drużyn w dziejach futbolu

Kto i jak wyznaczy sędziego finału Euro 2024?

Kto będzie sędzią najważniejszego spotkania tegorocznego turnieju? Kandydatów jest kilku. Wiadomo na pewno, że finału nie poprowadzi Daniel Orsato, w którym wielu widziało wręcz faworyta, bo choć od lat ma bardzo wysokie notowania, to nigdy nie pracował jako arbiter główny podczas najważniejszego meczu mistrzostw świata bądź Europy, a po Euro 2024 kończy karierę.

Włoch wrócił już do domu, choć wspierać miał go rodak, Szef Kolegium Sędziów UEFA Roberto Rosetti, a jego notowania wzrosły, gdy ogłoszono, że półfinały poprowadzą Niemiec Felix Zwayer (Anglia – Holandia) i Słoweniec Slavko Vincić (Hiszpania – Francja). Niemców już nie ma w turnieju, więc gospodarze dostali swojego arbitra. Vincić to z kolei rodak szefa UEFA Aleksandra Ceferina.

Arbitrów wyznacza komisja sędziowska, ale wielokrotnie zdarzało się, że najważniejsze obsady były konsultowane czy zatwierdzane przez prezesa lub jego zaufanych

Rafał Rostkowski

- Ceferin po meczu Portugalii ze Słowenią był niezadowolony z decyzji Orsato. Według niego były błędne i krzywdzące dla jego rodaków. Odesłanie go do domu w takich okolicznościach, jak wcześniej Istvana Kovacsa, to fatalne decyzje. Inni sędziowie widzą, że kryteria merytoryczne nie są tak ważne, jak kwestie, o których nie powinni myśleć – wyjaśnia „Rz” były sędzia Rafał Rostkowski.

Nasz rozmówca podkreśla, że kompetencje w zakresie wyznaczania arbitrów na mecze wielkich turniejów bywają niejasne. - Arbitrów wyznacza komisja sędziowska, ale wielokrotnie zdarzało się, że najważniejsze obsady były konsultowane czy zatwierdzane przez prezesa lub jego zaufanych. Tyle że chyba nigdy nie działo się to tak często, jak w czasie Euro 2024 – mówi.

Czytaj więcej

Euro 2024. Lamine Yamal. Dzieciak, który przebił nawet Pelego

Czy Szymon Marciniak będzie sędzią Euro 2024?

Wyjazd Orsato z turnieju sprawia, że szanse Marciniaka na to, że będzie pierwszym sędzią, który poprowadził finał mundialu (2022), Ligi Mistrzów (2023) oraz mistrzostw Europy (2024) rosną, choć na placu boju nie jest oczywiście sam. Wśród kandydatów do najważniejszego meczu turnieju wymienia się także przede wszystkim Francuza Clementa Turpina oraz Anglika Michaela Olivera.

Ten pierwszy sędziował już ważne mecze, a w gronie arbitrów pozostał jego rodak Francois Letexier, który mógłby być wówczas arbitrem technicznym finału. Nie bez znacznie jest też fakt, że z Euro 2024 odpadli już Francuzi. - Bardzo słabo sędziował mecz Niemcy – Szkocja na początku turnieju i moim zdaniem nie jest to kandydat do finału. Dostał ćwierćfinał, wystarczy – ocenia jednak Borski.

Czytaj więcej

Toni Kroos o migracji: Niemcy nie są już tym samym krajem

Sam Marciniak także ma jednak oponentów. - Kiedy będzie dyskusja o kandydaturach, to jego przeciwnicy podniosą temat meczu Real Madryt – Bayern Monachium w Lidze Mistrzów i kontrowersyjne decyzje. Dwa razy polskich sędziów ratował wtedy VAR, a za trzecim razem nawet nie mógł zainterweniować – mówi Borski, ale dodaje jednocześnie, że jego zdaniem, ze względu na klasę oraz doświadczenie, to Polak poprowadzi finał. Nie jest jedynym, który uważa Marciniaka za faworyta.

Decyzja o tym, kto poprowadzi ostatnie spotkanie wielkiej, piłkarskiej imprezy zawsze wzbudza dyskusje. Wiadomo przecież, że na taki turniej - także wśród arbitrów - jadą wyłącznie najlepsi, a w przypadku mistrzostw Europy nie ma parytetu kontynentów, który teoretycznie może wpływać na obniżenie poziomu sędziowskiego.

- Obsada finału zawsze ma tło towarzysko-polityczno-wizerunkowe - mówi „Rz” były arbiter międzynarodowy Marcin Borski. - Wyklucza się tych, którzy się skompromitowali, ale bierze się pod uwagę inne czynniki, jak choćby to, w jakim kraju odbywa się turniej. Szymon poprowadził dotąd dwa mecze. Może tak nim gospodarowali, żeby ten trzeci wypadł na samym końcu.

Pozostało 85% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Piłka nożna
Trzy gole Jesusa Imaza. Jagiellonia wygrywa 4:0
Piłka nożna
Polskie drużyny w walce o europejskie puchary. Wszyscy chcą się dostać na salony
Piłka nożna
Mieli grać w europejskich pucharach, wkrótce mogą przestać istnieć. Ukraiński klub na skraju upadku
Piłka nożna
Kim jest Leny Yoro - nastolatek, za którego Manchester United zapłacił fortunę?
Materiał Promocyjny
Mała Księgowość: sprawdzone rozwiązanie dla małych i średnich przedsiębiorców
Piłka nożna
Wraca Ekstraklasa. Czy i dlaczego warto się tym ekscytować?