Łukasz Piszczek to legenda reprezentacji Polski i Borussii Dortmund. W narodowych barwach wystąpił 66 razy (w tym m.in. na zakończonym ćwierćfinałem Euro 2016), a dla BVB grał przez ponad dekadę (2010-2021). W Dortmundzie jest wciąż szanowany i rozpoznawalny, jego wizerunek można znaleźć m.in. w klubowym sklepie w centrum miasta, chętnie odwiedzanym przez tłumy kibiców przy okazji meczu Polska — Francja na Euro 2024. 

Piszczek, którego w Dortmundzie trenowali m.in. tak wybitni szkoleniowcy jak Jürgen Klopp i Thomas Tuchel, od pewnego czasu jest traktowany jako nadzieja na przebicie się polskiego trenera do czołowej ligi Europy. Wejście do nowego sztabu trenerskiego Borussii jest ku temu bardzo ważnym krokiem.

Czytaj więcej

Czemu polscy trenerzy nie pracują na Zachodzie? "Marka w Europie nie istnieje"

Łukasz Piszczek asystentem trenera w Borussii Dortmund

Borussia, choć dotarła aż do finału Ligi Mistrzów (przegrała go z Realem Madryt), to w Bundeslidze zawiodła. Trener Edin Terzić sam podał się do dymisji, więc w Dortmundzie trzeba było szukać nowego szkoleniowca. Władze BVB znów postawiły na osobę blisko związaną z klubem: 14 czerwca pierwszym trenerem został ogłoszony Nuri Şahin, były reprezentant Turcji i legenda Borussii (przy tym były gracz m.in. Realu i Liverpoolu). Po trzynastu dniach klub przekazał informację, że wśród trzech jego asystentów będzie Łukasz Piszczek. 

Sam Piszczek informację skomentował krótko: we wpisie na Twitterze/X wyraził radość i podziękował za zaufanie.