Polska - Estonia. Takiego komfortu Michał Probierz jeszcze nigdy nie miał

- Sytuacja diametralnie się zmieniła. Takiego komfortu, jeśli chodzi o formę i grę piłkarzy w klubach, w listopadzie nie było - mówi przed meczem Polska - Estonia selekcjoner Michał Probierz, ale rewolucji nie planuje. Baraż o Euro 2024 dziś o 20.45.

Aktualizacja: 21.03.2024 09:17 Publikacja: 20.03.2024 18:53

Michał Probierz

Michał Probierz

Foto: PAP/Leszek Szymański

Czas na pracę podczas zgrupowań drużyny narodowej jest krótki. Polacy przed najważniejszym dwumeczem roku spotkali się w poniedziałek i już w czwartek o 20.45 — po trzech jednostkach treningowych — zagrają z Estonią w fazie play-off eliminacji Euro 2024. Zwycięzca spotkania pięć dni później zmierzy się z wygranym meczu Walia — Finlandia.

Przestrzeni na wcielanie w życie nowych pomysłów brakuje, więc selekcjoner chce bazować przede wszystkim na efektach dwóch poprzednich zgrupowań oraz tym, jak jego podopieczni grają w klubach. To oznacza, że przy okazji dwóch marcowych spotkań trudno oczekiwać przewrotu: zarówno w składzie, jak i stylu gry drużyny narodowej.

Czytaj więcej

Polska - Estonia: Czekając na polot i lekkość

Polska — Estonia. Kadra reprezentacji Polski

Probierz powołał na marcowe mecze siedmiu piłkarzy, których wcześniej na żadne z dwóch zgrupowań nie zaprosił. Po roku wracają więc do reprezentacji Krzysztof Piątek i Bartosz Salamon (był zawieszony za złamanie przepisów antydopingowych), po dwóch — Jakub Moder, a po sześciu Taras Romanczuk, który w kadrze wystąpił wcześniej tylko raz.

Wydarzeniem jest zwłaszcza obecność wśród powołanych tego drugiego. Modera jeszcze niedawno wielu uważało za przyszłość reprezentacyjnego środka pola, ale kontuzja przerwała jego karierę na 602 dni. Teraz niektórzy widzą dla niego nawet miejsce w podstawowym składzie, a on sam przypomina, że podczas ostatniego meczu Brighton spędził na boisku 75 minut.

Reprezentacja Polski
Kadra na mecz z Estonią

Bramkarze: Marcin Bułka (OGC Nice, Francja), Łukasz Skorupski (Bologna FC, Włochy), Wojciech Szczęsny (Juventus FC, Włochy)

Obrońcy: Jan Bednarek (Southampton FC, Anglia), Paweł Bochniewicz (sc Heerenveen, Holandia), Matty Cash (Aston Villa FC, Anglia), Paweł Dawidowicz (Hellas Verona, Włochy), Jakub Kiwior (Arsenal FC, Anglia), Tymoteusz Puchacz (1. FC Kaiserslautern, Niemcy), Bartosz Salamon (Lech Poznań)

Pomocnicy: Przemysław Frankowski (RC Lens, Francja), Kamil Grosicki (Pogoń Szczecin), Jakub Moder (Brighton&Hove Albion, Anglia), Jakub Piotrowski (Łudogorec Razgrad, Bułgaria), Taras Romanczuk (Jagiellonia Białystok), Bartosz Slisz (Atlanta United, USA), Sebastian Szymański (Fenerbahce SK, Turcja), Nicola Zalewski (AS Roma, Włochy), Piotr Zieliński (SSC Napoli, Włochy)

Napastnicy: Adam Buksa (Antalyaspor, Turcja), Robert Lewandowski (FC Barcelona, Hiszpania), Krzysztof Piątek (Istanbul Basaksehir, Turcja), Karol Świderski (Hellas Verona, Włochy)

Kandydat na debiutanta jest jeden. To Dominik Marczuk, czyli drugi — obok Romanczuka — zawodnik liderującej tabeli PKO BP Ekstraklasy Jagiellonii Białystok. 20-latek zajął wśród powołanych miejsce innego ligowca Pawła Wszołka, ale drogę do składu reprezentacji wciąż ma długą, bo na prawym wahadle wyżej stoją raczej akcje Przemysława Frankowskiego i Matty'ego Casha.

Polska — Estonia. Czy Jakub Moder zagra w reprezentacji Polski

- Obserwowaliśmy piłkarzy i chcemy wykorzystać atuty, które pokazują w klubach. Sytuacja diametralnie się zmieniła. Takiego komfortu, jeśli chodzi o formę czy grę zawodników, jeszcze w listopadzie nie było. Trudno jednocześnie, żebyśmy nagle zmienili ustawienie. Będziemy doskonalić to, co robiliśmy podczas poprzednich zgrupowań - podkreśla Probierz.

To wskazówka, że wielu zmian w składzie nie będzie. Selekcjoner już przy okazji listopadowego sparingu z Łotwą (2:0), kiedy kilka dni po eliminacyjnym meczu z Czechami (1:1) dokonał tylko trzech zmian wśród zawodników występujących w polu potwierdził, że chce, aby jego reprezentacja miała stabilny kręgosłup. Sytuację ułatwia fakt, że wszyscy, którzy dotarli na zgrupowanie, są zdrowi.

Czytaj więcej

Wygrać i zapomnieć o nieudanych eliminacjach. Lewandowski gotów na baraże z Estonią

Polska — Estonia. Przewidywany skład reprezentacji Polski

Hierarchia wśród bramkarzy jest klarowna i mecz od pierwszej minuty rozpocznie Wojciech Szczęsny. Mocną pozycję w klubach mają dziś Jakub Kiwior oraz Jan Bednarek, których na środku obrony może wspomóc chwalony przez Probierza za zdolności przywódcze Salamon albo mierzący 194 cm Paweł Bochniewicz, skoro selekcjoner zwrócił uwagę na dobre warunki fizyczne rywali.

Wszystkie mecze reprezentacji za jego kadencji zaczynał w podstawowym składzie Frankowski, a dwa ostatnie — Nicola Zalewski. Probierz podczas przedmeczowej konferencji zwrócił także uwagę na potrzebę eksponowania atutów środkowego pomocnika Jakuba Piotrowskiego, który także oba listopadowe mecze otwierał jako piłkarz wyjściowej jedenastki.

Czytaj więcej

Baraże Euro 2024. Gra o odzyskanie zaufania

Selekcjoner podkreślał wówczas, że widzi w nim zawodnika ofensywnego, więc alternatywą dla piłkarza Łudogorca Razgrad — jeśli selekcjoner spróbuje zmieścić na boisku Sebastiana Szymańskiego oraz Piotra Zielińskiego — może być Romanczuk. Robertowi Lewandowskiemu w ataku będzie towarzyszył Karol Świderski, Adam Buksa bądź Krzysztof Piątek, o którym także wspomniał Probierz.

Przewidywany skład reprezentacji Polski na mecz z Estonią: Wojciech Szczęsny — Jan Bednarek, Paweł Bochniewicz, Jakub Kiwior — Przemysław Frankowski, Piotr Zieliński, Sebastian Szymański, Taras Romanczuk, Nicola Zalewski — Robert Lewandowski, Krzysztof Piątek.

Decyzja dotycząca czterech piłkarzy zapadła jeszcze w środę wieczorem, bo w kadrze meczowej, którą Polski Związek Piłki Nożnej (PZPN) musiał zgłosić do północy, zabrakło Marczuka, Bartosza Bereszyńskiego, Sebastiana Walukiewicza i Damiana Szymańskiego. Początek czwartkowego meczu na PGE Narodowym w Warszawie o 20.45. Transmisja w TVP 1 i TVP Sport.

Czas na pracę podczas zgrupowań drużyny narodowej jest krótki. Polacy przed najważniejszym dwumeczem roku spotkali się w poniedziałek i już w czwartek o 20.45 — po trzech jednostkach treningowych — zagrają z Estonią w fazie play-off eliminacji Euro 2024. Zwycięzca spotkania pięć dni później zmierzy się z wygranym meczu Walia — Finlandia.

Przestrzeni na wcielanie w życie nowych pomysłów brakuje, więc selekcjoner chce bazować przede wszystkim na efektach dwóch poprzednich zgrupowań oraz tym, jak jego podopieczni grają w klubach. To oznacza, że przy okazji dwóch marcowych spotkań trudno oczekiwać przewrotu: zarówno w składzie, jak i stylu gry drużyny narodowej.

Pozostało 89% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Piłka nożna
Polska - Estonia. Konstantin Vassiljev - cesarz i starzy znajomi
Materiał Promocyjny
Wykup samochodu z leasingu – co warto wiedzieć?
Piłka nożna
Kadra przed barażami. Debiutant jeszcze nie rozmawiał z Robertem Lewandowskim
Piłka nożna
Wygrać i zapomnieć o nieudanych eliminacjach. Lewandowski gotów na baraże z Estonią
Piłka nożna
Liverpool za burtą europejskich pucharów. W grze wciąż trzej Polacy
Materiał Promocyjny
Jak kupić oszczędnościowe obligacje skarbowe? Sposobów jest kilka
Piłka nożna
Pusty tron w Lidze Mistrzów. Dlaczego Manchester City nie obroni tytułu?